Tak jest już w stolicy Estonii - Tallinie, a do podobnych działań przymierza się kilka mniejszych miast w Polsce. Mowa o bezpłatnej komunikacji miejskiej.
Darmowa komunikacja zbiorowa dla wszystkich płacących w Krakowie podatki - taką propozycję na walkę ze smogiem i korkami na ulicach miasta ma grupa młodych działaczy Platformy Obywatelskiej. W liście otwartym skierowanym do Prezydenta Krakowa wyliczają oni, że w stolicy Małopolski mieszka 150 tysięcy osób, które jednak podatki płacą w swoich rodzinnych miejscowościach. Gdyby udało się ich przekonać do płacenia podatków w Krakowie, to do kasy miasta miałoby wpływać rocznie 225 milionów złotych. To mniej więcej tyle, ile ZIKiT zarabia w ciągu roku na sprzedaży biletów.
Władze Żor w województwie śląskim zamierzają do końca roku wprowadzić bezpłatną komunikację miejską. Byłaby to decyzja bez precedensu, ponieważ do tej pory żadne polskie miasto nie zdecydowało się na taki krok. W opinii urzędników za takim pomysłem przemawiają aspekty ekologiczne i społeczne.
Pomysł podchwycili dwaj krakowscy radni z dzielnicy pierwszej i przewodniczący Koła Młodych Platformy Obywatelskiej. Zaproponowali prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu wprowadzenie w mieście bezpłatnych przejazdów autobusami i tramwajami dla osób odprowadzających podatki w Krakowie.
(Marek Solecki/ko/dw)