Rozlał parafinę po całej Małopolsce, wciąż jest na wolności. Policja szuka kierowcy nieszczelnej cysterny który doprowadził do zanieczyszczenia całej DK nr 79 od Chrzanowa do województwa świętokrzyskiego. Jak się okazało pojazd przejechał przez miasto i województwo niezauważony, ponieważ akurat tego dnia nie działały kamery drogowe. Poszlaką może być przewożony ładunek, policja zamierza sprawdzić producentów zniczy.
Posłuchaj Krystyny Paluchowskiej, rzecznika MPO
O tej sprawie mówiliśmy w Radiu Kraków pod koniec ubiegłego tygodnia. Śliska substancja wylewała się z pojazdu za każdym razem, kiedy kierowca przyspieszał albo ruszał na skrzyżowaniu. Plamy parafiny rozciągały się na długości około stu kilometrów. Najwięcej było ich na krakowskim odcinku drogi nr 79. - znalazły się m.in. na ul. Bora Komorowskiego, Opolskiej i Conrada. Sprzątanie trwało wiele godzin bo, jak się okazuje, usunięcie parafiny z jezdni było niezwykle trudnym zadaniem.
Stukilometrowa plama parafiny na drogach Małopolski
Jak się dowiedziało Radio Kraków, ustalenie winnego może być trudne . Żadne kamery drogowe w Krakowie tego dnia nie działały, bo wprowadzany był nowy system. Jedyne poszlaki które mają policjanci to próbki parafiny i monitoring z przydrożnego sklepu.
Parafina najprawdopodobniej miała trafić do produkcji zniczy na Wszystkich Świętych. Funkcjonariusze największe nadzieje pokładają w oględzinach filmu z kamery z przydrożnego sklepu. Jeżeli nagranie nie pokaże rejestracji nieszczelnej ciężarówki, policjantom pozostanie sprawdzanie producentów zniczy na Północy Kraju.
Cała akcja sprzątania parafiny kosztowała w samym Krakowie 17 tysięcy złotych. Jeżeli odpowiedzialny kierowca cysterny się nie znajdzie, koszta te poniesie miasto.
Jeśli mają państwo jakiekolwiek informacje na ten temat, bardzo prosimy o kontakt pod adresem newsroom@radiokrakow.pl , albo pod numerem telefonu 12 200 33 33
(Karol Surówka/ko)