Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rozczarowanie na koniec sezonu

Żegnający się z piłkarską ekstraklasą Ruch Chorzów pokonał na Stadionie Śląskim Cracovię 2:0 w meczu ostatniej kolejki. Oba gole zdobył Soma Novothny. „Niebiescy” opuścili elitę po rocznych występach.

Spotkanie nie miało większego znaczenia, ponieważ krakowianie już wcześniej zapewnili sobie utrzymanie.

Gospodarze chcieli się rozstać z ekstraklasą zdobyciem kompletu punktów, toteż od początku byli aktywniejsi w ofensywie. Niecelnie strzelali w pierwszej połowie Miłosz Kozak i Soma Novothny. W doliczonym czasie akcja tych graczy przyniosła gola. Pierwszy dośrodkował w pole karne z rzutu wolnego, drugi posłał piłkę do siatki głową.

Wydarzeniem dla chorzowskich kibiców był ostatni występ w niebieskich barwach kończącego karierę 38-letniego kapitana Tomasza Foszmańczyka. Zawodnik trafił do Ruchu w 1999 w wieku 13 lat. Cztery lata później zadebiutował w pierwszym zespole. Był piłkarzem chorzowian do lata 2006, wrócił do niego w 2019 i - jako kapitan - poprowadzi „Niebieskich” do trzech kolejnych awansów – z trzeciej ligi do ekstraklasy.

W sobotę rozegrał 182. spotkanie w barwach Ruchu. Jak sam poinformował, zostanie w klubie w innej roli. W sobotę grał – zgodnie z numerem na koszulce – 10 minut, później koledzy pożegnali go szpalerem, kiedy schodził z murawy.

Po przerwie z większym zapałem ruszyli do przodu goście. Próbowali uderzeń z daleka. Chorzowianie nie pozostali dłużni, starali się kontrami zmienić wynik.Od 71. minuty krakowianie grali w osłabieniu, bo za faul bez piłki czerwoną kartkę obejrzał Andreas Skovgaard. Po chwili sędzia przerwał na krótko spotkanie z powodu zadymienia wywołanego racami odpalonymi przez sympatyków Ruchu.

Po wznowieniu gry chorzowianie mieli kilka świetnych okazji do podwyższenia prowadzenia. Bramkarza Cracovii pokonał dopiero w 90. minucie Novothny, wygrywając pojedynek sam na sam. Węgierski napastnik ustalił w ten sposób wynik spotkania.

„Nie żegnamy się z ekstraklasą, tylko mówimy jej – do zobaczenia za rok” – pocieszał spiker miejscowych kibiców.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"