Mimo że sprawa ciągnie się już od kilkunastu lat, część mieszkańców budynku przy ulicy Centralnej 73B w Krakowie dopiero teraz dowiaduje się o planach jego rozbiórki. Niektórzy podpisali umowy najmu zaledwie kilka miesięcy temu – bez wiedzy o tym, że budynek jest samowolą budowlaną przeznaczoną do wyburzenia.
Posłuchaj lokatorów
Sprawa budynku przy ulicy Centralnej w Krakowie ciągnie się od lat
W przypadku obiektu przy numerze 73B decyzja o rozbiórce zapadła jeszcze w 2009 roku. Pierwotnie był to dom jednorodzinny, który z czasem rozbudowano do pięciopiętrowego budynku.
Właściciel przez lata odwoływał się od decyzji, jednak bezskutecznie. Ostateczne postanowienie o rozbiórce zapadło w 2025 roku, po wyczerpaniu wszystkich możliwości prawnych. Już wtedy informowaliśmy na antenie Radia Kraków o stanie budynku – instalacje są tam prowizoryczne, widoczne są nieosłonięte przewody, a przestrzeń została zaadaptowana w sposób odbiegający od standardów bezpieczeństwa – oraz o sytuacji lokatorów, którzy o planowanej rozbiórce dowiedzieli się dopiero z ulotek rozdawanych przez nadzór budowlany.
Byliśmy przy Centralnej 73B. Tak żyje się w samowoli budowlanej
Jak wówczas przekazywali urzędnicy, w 2025 roku nie planowano rozpoczęcia prac ze względu na brak środków. Ostatecznie rozbiórka ma ruszyć na przełomie kwietnia i maja. Część lokatorów – w tym obcokrajowcy – podpisała umowy najmu zaledwie kilka miesięcy temu. Jak wynika z ich relacji, nie byli informowani przez właściciela o statusie prawnym nieruchomości.
– Dowiedziałam się pięć, sześć dni temu. Nie wiem, co teraz będzie – mówiła Radiu Kraków jedna z lokatorek.
– Czuję się oszukana. Jeśli podpisuję umowę, chcę wiedzieć, na czym stoję. Jeśli stracimy mieszkanie, to gdzie pójdziemy? – dodaje inna z mieszkanek.
Miasto zapowiada pomoc
Pomoc zapowiada prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
– Nie chcemy nikogo zostawić bez wsparcia. Będziemy rozmawiać z mieszkańcami i każdą sytuację analizować indywidualnie, tak by okazać jak najwięcej empatii wobec osób, które nie są winne tej sytuacji – podkreśla.
Do lokatorów mają trafić pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, także z udziałem tłumaczy. Ich zadaniem będzie ocena sytuacji mieszkańców i wskazanie możliwych form wsparcia.
Samowole i drogi rynek nieruchomości
Eksperci rynku nieruchomości wskazują, że podobne przypadki nie są odosobnione i mają związek z wysokimi cenami najmu.
– Krakowski rynek jest bardzo drogi, a czynsze wysokie. Właściciele samowoli liczą, że zanim zapadnie decyzja o rozbiórce, zdążą zarobić na wynajmie. Zakładają, że zamiast wyburzenia zapłacą karę, którą pokryją z zysków – tłumaczy Piotr Krochmal z Monitora Rynku Nieruchomości.
Wraz z blokiem przy 73B do rozbiórki ma iść inna samowola - przy ul. Centralnej 57A.