Robert J., podejrzany o brutalne morderstwo krakowskiej studentki w 1998 roku, pozostanie w areszcie. Zażalenie na zastosowanie tego środka do Sądu Apelacyjnego złożył jego obrońca. Sąd uznał jednak, że wypuszczenie mężczyzny na wolność może zaszkodzić prowadzonemu postępowaniu w jego sprawie, ale też uznał, że jest osobą niebezpieczną i istnieje uzasadniona obawa, że popełni kolejne przestępstwo. Tym samym w pełni przychylił się do argumentów prokuratorów zajmujacych się sprawą.
Przypomnijmy, 52-latek z Kazimierza został zatrzymany w październiku ub. Roku po wspólnym śledztwie krakowskiego Archiwum X oraz małopolskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Zarzuca mu się uprowadzenie, przetrzymywanie w zamknięciu, torturowanie I zabójstwo Katarzyny Z. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi mu dożywocie.
Grzegorz Krzywak/bp