Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie zrezygnował z niektórych prac, które miały zostać wykonane w ramach przebudowy obiektu na Igrzyska Europejskie. W tym tygodniu ZIS ogłosi drugą turę przetargów na modernizację stadionu. Pierwsza zakończyła się fiaskiem. Remontu fasady budynku, jak również przebudowy trybun, nie chciała się podjąć żadna firma. Na montaż energooszczędnych instalacji zgłosiła się jedna firma, ale jej oferta była pięć razy wyższa niż przyjęty budżet.
Posłuchaj co mówi Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie
Miasto ograniczyło zakres prac w każdym z planowanych zadań. Na pewno nie będzie ekranów LED na szklanej fasadzie budynku, a także nowych krzesełek na trybunach. Zarząd Infrastruktury Sportowej zdecydował się również na wymianę tylko tych instalacji, które bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo, na przykład instalacji przeciwpożarowej.
- Te główne prace, które muszą być wykonane, służą przede wszystkim zaoszczędzeniu energii i bezpieczeństwu na stadionie. To zachowaliśmy. Wszystkie sprawy dotyczące estetyki stadionu, zostawiamy na późniejszy czas - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Przetargi zostały unieważnione. Do dwóch nie zgłosiła się żadna firma, do trzeciego tylko jedna, ale można powiedzieć, że z niemal kosmiczną ofertą. Pojawił się podobny problem jak w przypadku toru do kajakarstwa górskiego na Kolnej. Chętnych brakuje, a jeśli już są - to zaproponowane kwoty dalece przekraczają budżet miasta. Jednym z powodów oczywiście jest inflacja, drugim presja czasowa:
Sadzę, że firmy składające oferty dochodzą do takiego wniosku, że skoro miastu bardzo na tym zależy, to oczywiście jest tak bardzo zdeterminowane, że zapłaci każde pieniądze - komentował zastępca prezydenta Krakowa Jerzy Muzyk, który przekonywał dzisiaj, że okres 9 miesięcy to wystarczający czas, by wykonać wszystkie zakładane obecnie prace.
Pytany o ewentualne dokończenie części prac po Igrzyskach, gdyby jednak były problemy z dochowaniem terminów, potwierdził, że teoretycznie jest to możliwe, ale wówczas trzeba byłoby renegocjować warunki umów dotacyjnych zawartych z polskim rządem. Takie rozwiązanie brane jest pod uwagę również przez prezesa spółki Igrzyska Europejskie 2023:
Spoglądamy na to z pewnym niepokojem, bo czas po prostu ucieka. Ale jest go jeszcze na tyle,żeby te obiekty do takiego momentu doprowadzić, który nas będzie w pełni satysfakcjonował - tłumaczy prezes spółki Marcin Nowak. Jego zdaniem ograniczenie zakresu robót nie wpłynie jednak na jakość oferty sportowej na Igrzyskach.
Zarząd Infrastruktury Sportowej jeszcze w tym tygodniu ogłosi drugą turę przetargów na rozbudowę stadionu Wisły Kraków. Za miesiąc powinniśmy poznać kolejne oferty i propozycje cenowe poszczególnych firm. Wiceprezydent Muzyk tłumaczył, że miasto do kilkudziesięciomilionowej inwestycji jest w stanie dołożyć dodatkowe kilkadziesiąt, maksymalnie kilkaset tysięcy złotych, ale na pewno nie kolejne miliony. Nie spodziewa się także dodatkowej dotacji z budżetu centralnego. Na rozbudowę stadionu miasto ma 89 mln złotych, 90% to rządowe dofinansowanie 10% pochodzi z miejskiego budżetu.