Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ranne Ukrainki, które trafiły do Szpitala Uniwersyteckiego, są w stabilnym stanie

42-letnia Ukrainka i jej 16-letnia córka, które trafiły do Krakowa, są w stanie stabilnym, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kobiety zostały przetransportowane w niedzielę z Kijowa m.in. wojskowym śmigłowcem. Mają rany postrzałowe, liczne złamania oraz obrażenia wewnętrzne. To pierwsze pacjentki z ranami wojennymi, które trafiły do Małopolski.

Ranne Ukrainki, które trafiły do Szpitala Uniwersyteckiego, są w stabilnym stanie
źródło: Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita

Do tej pory do małopolskich szpitali trafiło około pół tysiąca obywateli Ukrainy. Dotąd były to jednak osoby, którymi szpitale zajmowały się z powodu chorób przewlekłych, zakaźnych, onkologicznych czy też np. wychłodzenia. Największą liczbę wśród nich stanowią dzieci. Placówki w Małopolsce przyjęły ich do tej pory ok. 350.

Dwie kobiety, które trafiły do Szpitala Uniwersyteckiego, to pierwsze osoby z ranami wojennymi. Czteroosobową rodziną uciekały z miasteczka pod Kijowem, ich dom został zbombardowany. Natomiast kiedy uciekali, ich auto zostało ostrzelane przez Rosjan. Poważnie ranna została 42-letnia matka oraz szesnastolatka, która swoim ciałem miała zasłonić młodszego
brata.

W Ukrainie zostały umieszczone w szpitalu w Kijowie, skąd przewieziono je do Krakowa. Zajęli się już nimi lekarze Szpitala Uniwersyteckiego.

Według nieoficjalnych informacji z dyrekcją szpitala kontaktowała się już prokuratura, która chce porozmawiać z rannymi Ukrainkami w celu dokumentowania rosyjskich zbrodni wojennych na narodzie ukraińskim.

Dzięki ścisłej współpracy polsko-ukraińskiej, do granicy cała czteroosobowa rodzina, wraz z rannymi kobietami została dostarczona przez stronę ukraińską, a stamtąd wojskowym śmigłowcem do Szpitala Uniwersyteckiego.

Pochodzą one z miasteczka pod Kijowem. Ich dom został zbombardowany. Jak opisywał wojewoda małopolski Łukasz Kmita,
ich samochód został ostrzelany przez Rosjan podczas ucieczki:

Kiedy uciekali z kraju, ich samochód został ostrzelany. Heroiczną postawą wykazała się wówczas 16-latka, która własnym ciałem przykryła 9-letniego brata, dzięki temu nie odniósł on ran. W następnych dniach pewnie będą się pojawiały kolejne transporty wojskowymi śmigłowcami, które będą docierały do Małopolski,na to placówki muszą się przygotować.

Do tej pory uchodźcy, którzy trafiali do małopolskich szpitali to byli pacjenci, dla których leczenie w Krakowie było kontynuacją tego leczenia, które mieliw Ukrainie

Chodzi o hospitalizacje w ramach kontynuacji leczenia, w tym onkologicznego i hematologicznego, o zabiegi chirurgiczne, przyjęcia ambulatoryjne, opiekę nad kobietami w ciąży, wsparcie psychologiczne. W tym momencie mamy pierwszych pacjentów, którzy są bezpośrednio ofiarami działań wojennych. Przechodzimy ze szpitali covidowych w szpitale, które będą zajmować się leczeniem przypadków, z którymi nie mieliśmy wcześniej do czynienia. To jest troszkę inne leczenie, z którym oczywiście damy sobie radę



- zapewnia Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i dodaje, że cały czas trzeba też pamiętać
o tym, że koronawirus nagle nie zniknął i to będzie kolejne wyzwanie dla szpitali w Polsce:

W szpitalach nadal jest problem i pojawiają się pacjenci covidowi, niezależnie od tego, że z 1 kwietnia przestają funkcjonować oddziały covidowe i covid przechodzi do leczenia szpitalnego jako jedna z jednostek chorobowych, to covid nie zniknął. W szpitalu tymczasowym mamy kilkudziesięciu pacjentów, tych pacjentów w niedużych ilościach, ale jednak przybywa każdego dnia


- podkreśla Jędrychowski.


Z pół tysiąca uchodźców, których od 24 lutego musiały przyjąć małopolskie szpitale, większość pacjentów stanowią dzieci.
Jak wylicza Wojciech Cyrul, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, placówka przyjęła do tej pory ok. trzystu pięćdziesięciu takich dzieci, a 140 musiało poddać dalszej hospitalizacji:

Obecnie na oddziałach przebywa ok. 30 dzieci. Nie ma wątpliwości, że liczba pacjentów z Ukrainy będzie rosła. Niestety zaczynają się pojawiać dzieci z poważnymi ranami wojennymi


Szpitale dziecięce są tymi, które już teraz przyjmują zwiększoną liczbę dzieci. Pomoc miały zaoferować już wszystkie placówki w województwie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"