"Stanowcze nie dla upolitycznienia sportu". To odpowiedź radnych- elektów Krakowa ze stowarzyszenia "Kraków dla mieszkańców" na rzekomy szantaż miejskich klubów sportowych. Jak podały wczoraj Onet i Przegląd Sportowy, część z nich zmuszono do podpisania listu poparcia dla Aleksandra Miszalskiego, kandydata na prezydenta Krakowa Platformy Obywatelskiej. Jerzy Starmach -prezes KS Prądniczanka Kraków zaprzecza tym doniesieniom.
Radni twierdzą, że przedstawiciele klubów mieli usłyszeć, że jeżeli tego nie zrobią, to dotacje z Ministerstwa Sportu będą minimalne.
Sport - niezależnie od tego czy amatorski czy zawodowy, niezależnie od tego czy dotyczy dzieci czy osób dorosłych musi być wolny od poglądów politycznych i nie może być wplątany do jakiejkolwiek walki politycznej. Tak brudnej i tak nieetycznej kampanii wyborczej w Krakowie jak dotąd jeszcze nie było.
- mówił radny Michał Starobrat.
Jak dodają radni - trzy kluby wycofały się już z tego poparcia.