Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radni przyjęli rezolucję w sprawie powrotu do odławiania i relokacji dzików

Krakowscy radni przyjęli w środę rezolucję, w której zwracają się do wojewódzkiego lekarza weterynarii oraz wojewody małopolskiego o powrót do sprawdzonej metody odławiania dzików i relokacji ich na tereny niezurbanizowane miasta. Według nich dziki to problem, który z czasem będzie narastał.

Radni przyjęli rezolucję w sprawie powrotu do odławiania i relokacji dzików
fot: Pixabay

Działający w magistracie zespół zadaniowy ds. rozwiązania problemu dzików szacuje, że w Krakowie, którego powierzchnia liczy 33 tys. hektarów żyje od 1 tys. do 1,5 tys. tych zwierząt.

W związku z coraz liczniejszymi zgłoszeniami mieszkańców o dzikach, urząd miasta zainstalował w trzech lokalizacjach specjalne odłownie, do których dziki były nęcone i chwytane, a następnie wywożone na tereny niezamieszkane. Jak podawał magistrat, jedna pułapka w niecały rok odławiała ponad 200 dzików.

Autorzy przyjętej rezolucji przypomnieli, że metoda ta została zaniechana przez miasto z powodu otrzymania stanowiska Inspekcji Weterynaryjnej, które dotyczyło interpretacji rozporządzenia ministra rolnictwa, wydanego jeszcze pod koniec sierpnia 2021 roku, a związanego z walką z afrykańskim pomorem świń.

„W efekcie miasto Kraków zaprzestało wykorzystywania odłowni, a problem dzików jest coraz większy. Aby miasto Kraków mogło powrócić do sprawdzonej metody odławiania i przewożenia dzików na tereny niezurbanizowane w granicach Gminy Miejskiej Kraków, potrzebujemy wyłączenia terenów miasta Krakowa z decyzji o zakazie relokacji” - uzasadniono w rezolucji.

Według jej autorów głównym argumentem za tym wyłączeniem jest brak przypadków wystąpienia ASP na obszarze miasta oraz specyficzny, niemal zamknięty układ drogowy, który skutecznie ogranicza relokację dzikich zwierząt spoza miasta do Krakowa.

W rezolucji radni zaapelowali do odpowiednich władz - Małopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii oraz Wojewody Małopolskiego o niezwłoczne podjęcie decyzji umożliwiającej władzom Krakowa powrót do sprawdzonej metody odławiania dzików i relokacji ich na tereny niezurbanizowane w granicach miasta. Dokument przyjęto 23 głosami za, przy czterech przeciwnych i czterech wstrzymujących się.

W przeprowadzonej dyskusji radni byli zgodni, że problem występowania dzików w mieście jest poważny i z czasem będzie narastał. Różnili się w propozycjach jego rozwiązania.

Michał Starobrat z klubu radnych Nowoczesny Kraków, który był projektodawcą rezolucji przekonywał, że stosowane odłownie pozwalają złapać zwierzęta w sposób humanitarny i bezpieczny. Metoda ta – wskazywał – jest rekomendowana przez działający w magistracie zespół zadaniowy ds. rozwiązania problemu dzików.

„To nie jest pomysł populistyczny, to rekomendacja tego zespołu. My więcej nie możemy zrobić, jak apelować do służb. Tyle jesteśmy winni mieszkańcom, żeby próbować ten problem rozwiązać” - przekonywał.

Radny Józef Jałocha (PiS) oponował, że przed podjęciem decyzji o wywożeniu dzików na peryferyjne tereny niezurbanizowane należałoby najpierw zapytać o zdanie okolicznych mieszkańców. „Jestem ciekaw co powiedzą sąsiedzi, jak puścimy tam dziki. Uważam, że ta rezolucja nie ma sensu, bo godzi w osoby zamieszkujące na peryferiach” - wskazywał.

Podobnego zdania był radny Andrzej Hawranek (PO), który przytaczał dane mówiące nawet o 3 tysiącach dzików żyjących w mieście. Według niego wzrostowi populacji sprzyja pogoda i łatwy dostęp do pożywienia, a skutecznym sposobem na ograniczenie liczby dzików jest ich fizyczna eliminacja.

Jacek Bednarz z klubu radnych Przyjazdy Kraków zwrócił uwagę, że dziki stanowią problem dla wielu polskich miast i żadne z nich do tej pory nie znalazło skutecznego rozwiązania. Według niego odłownie też go nie rozwiążą, bo wywiezione zwierzęta i tak wrócą tam, gdzie miały dogodne warunki bytowania.

Podobnego zdania była radna Anna Prokop-Staszecka z tego samego klubu: „Problem jest bardzo poważny, ale podrzucanie +świni+ komuś innemu, czyli relokacja jest po prostu nieuczciwe” - mówiła.

Powiązane

  • Będą dwie nowe odłownie dzików w Krakowie

    Radio Kraków

  • Kraków: W rejonie ul. Obrońców Tobruku stanie trzecia pułapka na dziki w mieście

  • Zielonki specjalnym zapachem chcą odstraszać dziki

    Radio Kraków

  • Dziki dają się we znaki mieszkańcom Małopolski Zachodniej

    Natalia Feluś

  • W Krakowie jest już 2 tysiące dzików. Czy ich odstrzał jest konieczny?

    Bartłomiej Ziaja

  • Dziki zniszczyły boisko KS Albertus w Nowej Hucie. Klub prosi mieszkańców o pomoc finansową

  • Dziki dostały się na teren krakowskiej podstawówki. "Boimy się o nasze dzieci"

    Elżbieta Raczyńska

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania