Krakowscy radni Koalicji Obywatelskiej domagają się od prezydenta Łukasza Gibały większej transparentności w sprawie osób zatrudnionych w magistracie na zasadach wolontariatu. Choć nie pobierają one wynagrodzenia z urzędu miasta, według ustaleń „Gazety Wyborczej” otrzymują pieniądze od stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Radni KO chcą wiedzieć, kto finansuje organizację związaną z prezydentem Krakowa.
Chodzi o cztery osoby, które podpisały z magistratem umowy wolontariackie: Agatę Szopińską, Nelę Nocoń, Kacpra Putę i Marcina Kędrynę. Ten ostatni jest byłym współpracownikiem prezydenta Andrzeja Dudy. Pozostała trójka to wieloletni współpracownicy Łukasza Gibały, związani z jego stowarzyszeniem Kraków dla Mieszkańców.
Radny Koalicji Obywatelskiej Tomasz Daros uważa, że prezydent powinien ujawnić listę darczyńców swojego stowarzyszenia. Zwraca uwagę na możliwość wystąpienia konfliktu interesów.
– Łukasz Gibała, który zawsze zapowiadał pełną transparentność, powinien przekazać listę osób, które wpłacają na jego stowarzyszenie. Proszę sobie wyobrazić taką sytuację: jeżeli krakowscy deweloperzy wpłacają pieniądze na stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców – ja nie wiem, czy tak jest, ale jeżeli tak by było – a następnie Kraków dla Mieszkańców opłaca pana Kędrynę – mówi Radiu Kraków Tomasz Daros.
Sprawą wolontariuszy może zająć się komisja rewizyjna
Tomasz Daros i Bartłomiej Kocurek, również radny KO, zamierzają skierować sprawę do komisji rewizyjnej Rady Miasta Krakowa. Nie wykluczają także złożenia wniosku o powołanie specjalnej podkomisji, która szczegółowo zbadałaby zasady współpracy magistratu z wolontariuszami oraz sposób ich finansowania.
Zdaniem radnych sytuacja budzi wątpliwości zarówno natury etycznej, jak i prawnej.