To było widowisko dla miłośników wojska i samolotów. Na Pustyni Błędowskiej w pobliżu Olkusza ćwiczyli amerykańscy i kanadyjscy żołnierze. Desant był częścią międzynarodowych ćwiczeń.
Posłuchaj rozmwowy z kpt. Marcinem Gilem z 6 Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa
Ponad stu żołnierzy amerykańskich i kanadyjskich sił powietrznych ćwiczyło na Pustyni Błędowskiej w Małopolsce. Na piaskach lądowali żołnierze amerykańskiej 173. Brygady Powietrznodesantowej, kanadyjskiego 3 batalionu Lekkiej Piechoty Księżniczki Patrycji oraz 6 Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa.
Żołnierze skakali ze spadochronami a z samolotów zrzucali ładunki. Jednym z nich był wojskowy hummer, który desantowano na specjalnej platformie .
"Przygotowania do takiego zrzutu trwają kilka dni. Trzeba przygotować liny, spadochrony, aby ładunek bezpiecznie wylądował" - mówił Radiu Kraków sierżant Grzegorz Sabiniewicz służący w amerykanskich siłach powietrznych.
Nie lada gratką dla miłośników wojskowości były też samoloty, które można było zobaczyć nad pustynią. Amerykanie skakali z kultowego C-17 Globemaster. To maszyna, która na pokład oprócz ładunku zabiera nawet stu żołnierzu. Kanadyjscy spadochroniarze desantowali się z samolotu C-130 Hercules .
6 Brygada Powietrznodesantowa od lat utrzymuje kontakty z wieloma jednostkami spadochronowymi na świecie. W tym roku dwukrotnie żołnierze 6 Brygady Powietrznodesantowej przebywali w Kanadzie na szkoleniu w warunkach subarktycznych. Teraz była okazja do rewanżu na pustyni.
(Marek Mędela, TVN24)