Do tej pory był tylko projekt, ale brakowało działki i dobrej woli lokatorów. Chodzi o problem z jakim boryka się zabytkowy Dworek "Zacisze" w Miechowie. Od wielu lat brakuje tam toalety dla turystów i pracowników, bo na jej budowę nie zgadza się wojewódzki konserwator zabytków. Powstanie szaletu, według urzędu, możliwe jest jedynie na sąsiednim terenie. Tam jednak znajduje się lokal socjalny, który właśnie opuścili jego mieszkańcy.
Mimo zaległości czynszowych i fatalnego stanu technicznego, mieszkańcy lokalu socjalnego nie chcieli do tej pory się wyprowadzić. Gminie jednak udało się wreszcie ich przekonać do zamiany mieszkania. Opuszczenie budynku otwiera drogę do pomysłu dotyczącego rozbudowy infrastruktury wokół dworku.
Projekt już jest. Wykonali go za darmo krakowscy architekci - Izabela i Andrzej Fedakowie. Główną inspiracją był dla nich plan posiadłości wraz z folwarkiem z XIX wieku. W budynku zajmowanym do tej pory przez lokatorów, po odpowiednim dostosowaniu, miałyby się znaleźć biura i magazyn. Natomiast w drugim budynku, który zostałby odtworzony zorganizowano by sale edukacyjne i pokoje gościnne.
Władze gminy przyznają, że mają w planach rozbudowę zaplecza dworku. Nie chcą się jednak na razie deklarować co do konkretnych terminów.
Przypominamy: W miechowskim Dworku "Zacisze" ciągle nie ma toalet dla turystów
(Magdalena Zbylut/ko)