Nie dość, że wygląda obskurnie, to jeszcze zagraża bezpieczeństwu pieszych. Przejście pod torami kolejowymi na stacji Kraków - Zabłocie jest w katastrofalnym stanie.
Posłuchaj o fatalnym stanie stacji Kraków-Zabłocie
Swoim wyglądem straszy od lat, ale teraz zaczął jeszcze zagrażać bezpieczeństwu pieszych . Z tunelu pod torami na stacji Kraków-Zabłocie odpada tynk - a kolej nic z tym nie robi. Na fatalny stan przejścia narzekają nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale też pracownicy MOCAK-u i Fabryki Emalia Oskara Schindlera.
Obydwie instytucje są bardzo popularne wśród turystów, którzy idąc od Placu Bohaterow Getta muszą przejść obskurnym tunelem. Kiedy to miejsce doczeka się wreszcie obiecywanego, gruntownego remontu - odpowiedzi na to pytanie szukała dziś Joanna Porębska.
Fabrykę Emalia Oskara Schindlera odwiedziło w ubiegłym roku 240 tysięcy osób . W miesiącach letnich miesięcznie do fabryki przychodzi około 20 tysięcy turystów.
Turyści, którzy zmierzają do MOCAK-u i Fabryki Schindlera od strony Placu Bohaterów Getta, nie mają wyjścia - muszą przejść przez brudny, rozsypujący się tunel, nad czym ubolewa Monika Bednarek, kustosz Muzeum Stołecznego Miasta Krakowa, kierownik Fabryki.
Śmieci, cieknąca z sufitu woda i zapach fekaliów w przejściu nikogo już nie dziwi - bo to miejsce wygląda tak od lat, ale w piątek pojawiła się dodatkowa atrakcja - z tunelu zaczął odpadać tynk, na szczęście nie spadł jeszcze nikomu na głowę, ale mieszkańcy boją się tamtędy chodzić.
Zakład Linii Kolejowych w Krakowie tłumaczy, że o odpadającym tynku dowiedział się dopiero dzisiaj od Radia Kraków. Zakład zapewnia, że zabezpieczy to miejsce, a na pytanie, kiedy przeprowadzi gruntowny remont tunelu, odpowiada, że dopiero za 5 lat.