Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prywatny właściciel zamknął ulicę. Piesi grzęzną w błocie, kierowcy nadrabiają kilometry

Absurd na północy Krakowa. Ulica Pękowicka, przy granicy z Zielonkami, od miesięcy jest częściowo nieprzejezdna. Powód? Fragment drogi należy do prywatnego właściciela, który zagrodził przejazd. To poważnie utrudniło komunikację – zwłaszcza że w tym miejscu nie ma chodnika, a droga prowadziła między innymi do szkoły.

Prywatny właściciel zamknął ulicę. Piesi grzęzną w błocie, kierowcy nadrabiają kilometry
Fot. Jan Pająk

Dziś dzieci, które idą do szkoły, muszą poruszać się zabłoconym poboczem. Jak mówią mieszkańcy – często jest to wręcz niemożliwe.

– W okresie jesienno-zimowym i teraz wiosennym dzieci chodzące do szkoły na Kaczorówkę szły w błocie. Rowery trzeba było przeprowadzać – mówi mieszkanka ulicy Pękowickiej.

– Wcześniej ta droga była dobra nawet dla pieszych. Teraz, gdy pojawiają się większe opady, robi się ogromne błoto i nie da się tędy przejść. Trzeba nadrabiać drogi albo brudzić buty. Dla dzieci to duży problem – dodaje inny mieszkaniec.

Zdaniem miasta właściciel działki, przez którą przebiega ulica, działa legalnie. Zagrodzenie drogi nie odcina mieszkańców od dojazdu do domów – mogą oni korzystać z alternatywnej trasy. Problem jednak pozostaje uciążliwy.

Miasto Kraków zaproponowało budowę wąskiej drogi obok zamkniętego odcinka, współfinansowanej przez gminę Zielonki. Na to nie zgodził się jednak wójt.

– Uznałem, że jeśli inwestycja miałaby powstać, powinna uwzględniać także pieszych i rowerzystów. Na trzech metrach trudno to zapewnić – mówi wójt Zielonek, Mirosław Golanko.

Miasto znalazło więc inne rozwiązanie. Jak informuje wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik, trwają przygotowania do budowy drogi pieszo-rowerowej wzdłuż pobocza. Prace mają ruszyć 1 czerwca.

– Wydaliśmy już zlecenie, firma przygotowuje organizację ruchu. Prace potrwają około dwóch–trzech tygodni, ale musimy poczekać na odpowiednie temperatury. Droga będzie wykonana z destruktu – wyjaśnia Kracik.

Dodaje, że wyższe temperatury są konieczne, by materiał mógł się odpowiednio utwardzić.

Fot. Jan Pająk

Komentarze

Powiązane

  • Parking przy dworcu w Nowym Sączu już teraz pęka w szwach. Co będzie, gdy ruszy szybka kolej do Krakowa?

    Krystyna Pasek

  • Quady niszczą uprawy. Rolnicy w Spytkowicach mają dość, wójt obmyśla plan

    Natalia Feluś

  • „Nie da się tu żyć”. Mieszkańcy walczą z hałasem, urzędnicy mówią: problemu nie ma

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu