Był tak pijany, że alkomat nie był w stanie pokazać, ile ma promili. W Łękach koło Myślenic policjant wracający po służbie do domu zauważył samochód jadący zygzakiem. Zaniepokojony zatrzymał kierowcę. Okazało się, że ten jest kompletnie pijany.
Mężczyźnie grożą dwa lata więzienia. Straci też prawo jazdy.
Policja tradycyjnie, szczególnie przed weekendem, prosi o rozwagę. Choć te apele najwyraźniej nie przynoszą efektów. Wciąż są przypadki zatrzymania tych, którzy wsiadają za kółko po pijanemu.