Kawalkada ciężarówek i maszyn budowlanych przejechała zakopianką pod Wielką Krokiew i tam przez kilka godzin blokowała wjazd na skocznię.
Posłuchaj Grzegorza Kotowicza
To kolejny protest firm, którym główny wykonawca inwestycji jest winien prawie 4 mln złotych. Grzegorz Kotowicz dyrektor COS Zakopane tłumaczy, że Centralny Ośrodek Sportu nie jest stroną w sporze a firmom pieniądze powinien wypłacić główny wykonawca całej inwestycji. Protest może sparaliżować przygotowania do Pucharu Świata.
Problem w tym, że główny wykonawca zbankrutował, a Centralny Ośrodek Sportu w Warszawie, który był inwestorem, nie chce pokryć roszczeń podwykonawców.
Na ciężarówkach pojawiły się transparenty z żądaniami przedsiębiorców, którzy zapowiadają, że jeśli nadal ich żądania będą ignorowane, to kolejny protest zorganizują już w czasie styczniowego Pucharu Świata w Zakopanem.
(Przemek Bolechowski/kn)