Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Protest nauczycieli w Krakowie: "Nie chcemy, by uczniowie byli narzędziem w ręku polityków"

Ponad tysiąc nauczycieli i pracowników oświaty pikietuje przed Urzędem Wojewódzkim w Krakowie, sprzeciwiając się reformie edukacji, którą ogłosił rząd. Zakłada ona likwidację gimnazjów i powrót do 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum.

Protest nauczycieli w Krakowie: "Nie chcemy, by uczniowie byli narzędziem w ręku polityków"
Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Posłuchaj materiału Dominiki Panek

Protest nauczycieli w Krakowie
%gallery_58243%

Do protestujących wyszedł wicewojewoda Piotr Ćwik. Zaprosił on przedstawicieli związkowców do swojego gabinetu, by wysłuchać ich postulatów. Pikietujących nauczycieli wspierają lokali przedstawiciele partii opozycyjnych, Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej. 

Podobne pikiety odbyły się we wszystkich miastach wojewódzkich. 


"Nie chcemy, by uczniowie byli narzędziem w ręku polityków. Na proteście będą nauczyciele, pracownicy oświaty, nauki, a także rodzice. Dobra zmiana zapowiadana w edukacji przerodziła się w złą zmianę. Obawiamy się chaosu w edukacji, który skutkuje zmianami wobec ucznia, ale grozi też zwolnieniami nauczycielami ok. 35 tys. nauczycieli w skali kraju i ok. 30 tys. pracowników administracji i obsługi" – mówiła Radiu Kraków Grażyna Ralska – prezes okręgu małopolskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego, który organizuje pikietę.

Organizacja podkreśla, że nie zgadza się na reformy, bo ministerstwo nie jest do nich przygotowane. Wylicza m.in., że zamieszanie spowoduje nauka dwoma podstawami programowymi. Zmiany w edukacji zakładają też likwidację gimnazjów oraz powrót 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum. Nauczyciele nie tylko obawiają się, że stracą pracę, domagają się ponadto podwyżek pensji. Te ogłoszone niedawno przez resort, w wysokości od 35-65 zł pedagodzy uważają za kpinę. 

"Przez pierwszy rok pracy nie może liczyć na zbytnie dodatki. Na początek to jest 1650 złotych przy całym etacie. Ostatnio ogłaszano podwyżki dla pracowników sklepów o najniższych pensjach. Te pensje są średnio o 300 złotych brutto większe niż pensje nauczyciela, który zaczyna nauczać w szkole" - mówił Michał Kossakowski, młody nauczyciel z Zespołu Szkolno - Przedszkolnego nr 2 w Krakowie.

(Dominika Panek/ew)

Obserwuj autorkę na Twitterze: 

Protest nauczycieli przeciwko reformie edukacji (cz 2)
%gallery_58271%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany