Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prokuratura: nie doszło do znieważenia Jarosława Kaczyńskiego 18 marca na Wawelu

Krakowska prokuratura uznała, że nie doszło do znieważenia Jarosława Kaczyńskiego 18 marca na Wawelu i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie – poinformował w poniedziałek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Hnatko. Według prokuratury, okrzyki wznoszone wtedy w stronę Jarosława Kaczyńskiego można ocenić co najwyżej jako wyraz dezaprobaty i negatywnej oceny jego osoby lub lekceważenie, ale nie jako znieważenie w rozumieniu prawa karnego.

Prokuratura: nie doszło do znieważenia Jarosława Kaczyńskiego 18 marca na Wawelu
fot: Bartek Maziarz

Sprawa dotyczy przyjazdu Jarosława Kaczyńskiego na Wawel 18 marca – tj. w miesięcznicę pogrzebu jego brata i bratowej Lecha i Marii Kaczyńskich, podczas którego grupa protestujących osób wznosiła okrzyki "Hańba", "Wawel królów, nie prezesów", "Będziesz siedział" i prezentowała transparent "Stop upartyjnieniu Wawelu".

Doniesienie o możliwości znieważenia Jarosława Kaczyńskiego jako osoby prywatnej i funkcjonariusza publicznego złożył - w imieniu Stowarzyszenia "Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą" - jego przewodniczący Ryszard Nowak. Powołał się w nim na artykuł opublikowany na jednym z portali informacyjnych pt. "Prezes PiS przyjechał na Wawel. Usłyszał okrzyki 'będziesz siedział'", będący przedrukiem depeszy z serwisu PAP.

Zdaniem prokuratury, nie można mówić, że doszło do znieważenia Jarosława Kaczyńskiego jako osoby i jako funkcjonariusza publicznego. Pomimo że okrzyki były kierowane pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, jednak po analizie ich treści prokurator doszedł do wniosku, że nie można ich zakwalifikować jako słów uznawanych powszechnie za obelżywe w rozumieniu przepisów prawa.

Zdaniem prokuratury, nie każde zachowanie naruszające pewne standardy kultury, obyczaju, przyzwoitości może być traktowane jako zachowanie znieważające. Nie jest też dopuszczalne utożsamianie zniewag z lekceważeniem – istotą znieważenia jest okazanie pogardy, która głębiej wyraża ujemny stosunek do wartości, jaką prezentuje sobą dany człowiek, aniżeli lekceważenie.

Prokuratura uznała, że okrzyki wznoszone przez zebrane osoby, kierowane niewątpliwie do Jarosława Kaczyńskiego, można ocenić co najwyżej jako wyraz dezaprobaty i negatywnej oceny jego osoby, być może też jako lekceważenie, tym niemniej nie jest to wystarczające dla wyczerpania kompletu znamion występku z art. 216 czy 226 kk, tj. znieważenia osoby fizycznej lub funkcjonariusza publicznego. Ponadto Jarosław Kaczyński przybył na Wawel jako osoba prywatna, a nie jako poseł na Sejm.

Prezesowi PiS towarzyszyli wtedy m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Krakowska prokuratura prowadzi już śledztwo w sprawie wydarzeń z 18 grudnia zeszłego roku, kiedy kilkadziesiąt osób próbowało zablokować wjazd polityków PiS, m.in. prezesa Jarosława Kaczyńskiego i premier Beaty Szydło, na Wzgórze Wawelskie.

Tego dnia prezes PiS w miesięcznicę pogrzebu swojego brata i bratowej przyjechał złożyć kwiaty na ich sarkofagu. Demonstrujący skandowali m.in. "Wolność, równość, demokracja", "Solidarni z opozycją". Kilkanaście osób usiadło na podjeździe, potem niektórzy z nich się położyli i zostali usunięci siłą przez policjantów. Protestujący przeciwko polityce rządu blokowali także wyjazd z Wawelu samochodów, którymi podróżowali posłowie PiS, w kierunku pierwszego z aut rzucone zostały jajka. Na murze otaczającym Wawel wyświetlano m.in. hasła: "Idź pan do diabła", "Mamy smoka i nie zawahamy się go użyć".

Śledztwo obejmuje trzy wątki. Pierwszy dotyczy publicznego znieważenia funkcjonariuszy publicznych, czyli wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego i posła na Sejm Jarosława Kaczyńskiego "podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych przez wykrzykiwanie i wyświetlanie przy pomocy rzutnika obraźliwych haseł" na murach Zamku Wawelskiego. Kolejny wątek śledztwa dotyczy "zmuszania przemocą lub groźbą bezprawną" wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, premier Beaty Szydło i posła Jarosława Kaczyńskiego do zaniechania wjazdu na Wzgórze Wawelskie i uniemożliwiania wyjazdu. Trzeci badany wątek śledztwa dotyczy pomówienia i znieważenia Terleckiego i Kaczyńskiego jako osób prywatnych przez "publiczne wykrzykiwanie i wyświetlanie przy pomocy rzutnika obraźliwych haseł" na murach Zamku Wawelskiego.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany