Krakowianie powinni móc się wypowiedzieć na temat tego, jaki obszar obejmie Strefa Czystego Transportu - to stanowisko rady dzielnicy Stare Miasto. Radni przyjęli uchwałę z wnioskiem do prezydenta Krakowa o przeprowadzenie referendum. Aleksander Miszalski odpowiada: "żadnego referendum nie będzie".
Radni chcą, żeby mieszkańcy zabrali głos w sprawie obszaru SCT
Zgodnie z projektem Strefa Czystego Transportu ma objąć cały Kraków, ale ten plan wzbudza ogromne emocje i sprzeciw wśród mieszkańców.
Będą wielkie zmiany w Strefie Czystego Transportu? Szykuje się... złagodzenie uchwały
W najbliższym czasie na biurko prezydenta Krakowa trafi uchwała dotycząca przeprowadzenia referendum. Radni dzielnicy Stare Miasto chcą, żeby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć na temat obszaru, który miałaby objąć strefa. Projekt zakłada wprowadzenie ograniczeń dla samochodów na terenie całego Krakowa.
Referendum nie może dotyczyć tego, czy wprowadzić Strefę Czystego Transportu, czy nie, z przepisów ustawowych wynika, że taka strefa ma być wprowadzona. Natomiast to, czego może dotyczyć, to jest na przykład kwestia obszaru, bo tego już żadne przepisy nie precyzują. Przykładowo w Warszawie 7% powierzchni miasta zajęte jest pod Strefę Czystego Transportu, a w Krakowie proponuje się, żeby to był albo cały Kraków, albo ponad 90 procent
- wyjaśnia Jan Hoffman, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto.
"Żadnego referendum nie będzie"
Prezydent Aleksander Miszalski nie bierze pod uwagę możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie obszaru SCT.
Takie referendum nie wchodzi w grę, dlatego, że Strefa Czystego Transportu, która miałaby się ograniczać do ścisłego centrum, w ogóle nie spełniłaby swoich celów. Dla większości mieszkańców smog jest jednym z najważniejszych problemów dalej do zwalczania. Strefa Czystego Transportu jest potrzebna i jest potrzebny jej realny wpływ na zdrowie mieszkańców, ograniczenie ruchu samochodowego starych aut
- tłumaczy prezydent Miszalski.
Czym jest Strefa Czystego Transportu?
Radni Krakowa przyjęli uchwałę o SCT w 2022 r., ale nie weszła ona w życie, ponieważ Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził jej nieważność. Sąd znalazł w niej wady, do których zaliczył m.in. brak jasnego określenia granic SCT. Wyrok jest nieprawomocny, bo na postanowienie WSA wpłynęła skarga kasacyjna do NSA.
Od grudnia 2021 r. do czerwca 2024 r., w związku z SCT Zarząd Transportu Publicznego zawarł z kontrahentami umowy opiewające na ok. 1,3 mln zł brutto. Ponad 900 tys. z tej kwoty stanowiło przygotowanie informatycznego systemu do obsługi SCT, były to także umowy dotyczące promocji SCT.
SCT w Krakowie miała obowiązywać w całym mieście. Do strefy nie mogłyby wjechać samochody osobowe i ciężarowe, które nie spełniają normy co najmniej Euro3 w przypadku aut benzynowych i LPG, a w przypadku diesli normy co najmniej Euro5.
17 stycznia zakończyły się konsultacje społeczne w sprawie Strefy Czystego Transportu. Mieszkańcy złożyli prawie 18 tysięcy uwag do projektu.
Zgodnie z planem SCT ma zacząć obowiązywać w Krakowie 1 lipca.