Z całej Europy płyną do Paryża deklaracje pomocy w odbudowie spalonej katedry Notre Dame. Pomoc finansowa zadeklarowana miedzy innymi przez światowe marki, polityków i zebrana w czasie zbiórek społecznych sięgnęła już około miliarda euro. Prezydent Francji zapowiada, że prace potrwają pięć, sześć lat. Włodarze Krakowa również zadeklarowali, że jeśli będzie taka wola ze strony Francuzów, miasto sfinansuje a krakowska Pracownia i Muzeum Witrażu pomoże w odtworzeniu witraży paryskiej katedry.
Posłuchaj wypowiedzi
„Perspektywa współpracy bardzo mnie cieszy. Francuskie witraże zawsze były olbrzymim źródłem inspiracji, tak te średniowieczne, jak i współczesne” - przyznaje w rozmowie z reporterką Radia Kraków Piotr Ostrowski. „Witraże francuskie są bardzo złożone. Mają zawężoną gamę kolorystyczną, ale i te są sumą innych kolorów. Witraże składają się z z niezliczonej ilości elementów. My tu mówimy o setkach w metrze kwadratowym” - dodaje.
Witraże wytwarza się dokładnie tak samo jak przed setkami lat. W Europie zachowało się kilka starych hut szkło, bo to właśnie szkło jest tu kluczowe. „W przypadku odtwarzanego w naszej pracowni „Apolla” Stanisława Wyspiańskiego korzystaliśmy z huty bawarskiej, która operuje od połowy XIX wieku i która korzystała z tych samych receptur i poruszała się w tej samej przestrzeni technologicznej. Technologia wytwarzania szkła też się nie zmieniła” - mówi Piotr Ostrowski.
Fot. Katarzyna Maciejczyk
Jaki będzie koszt całego przedsięwzięcia? „Zdecydowanie za wcześnie o tym mówić. Najpierw odpowiedzmy na pytanie, czy to będą prace konserwatorskie czy odtworzeniowe” - podkreśla witrażysta.
Krakowska pracownia witrażu jest jedną z najprężniejszych w Europie. Jednak jak tłumaczy Ostrowski - jeśli witraże mają być gotowe za 5-6 lat - potrzeba pomocy wielu podobnych warsztatów.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)