Władze Politechniki Krakowskiej reagują na pożary w akademikach przy ul. Skarżyńskiego. W ostatnim tygodniu doszło do nich trzykrotnie: za każdym razem paliły się zsypy na śmieci. Ewakuowano 200 osób. Nikomu nic się nie stało. Teraz sprawę bada policja. Jak ustalił reporter Radia Kraków, własne działania prowadzą władze uczelni i rozważają założenie na studenckim osiedlu monitoringu.
"Pomieszczenia z zsypami zostały zamknięte. 8 grudnia odbędzie się też spotkanie kanclerza, kierownika osiedla i studentów rady osiedla, żeby zastanowić się nad założeniem monitoringu wewnętrznego, co już całkowicie chroniłoby studentów" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik prasowy Politechniki Krakowskiej.
Małgorzata Syrda-Śliwa dodaje, że władze uczelni rozważały instalację monitoringu już wcześniej, jednak nie zgodzili się na to studenci. Żakom nie spodobał się też pomysł zakazu przemieszczania się w nocy między akademikami.
(Mateusz Żmija/ew)