Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Powstanie film o piosence „Czarny chleb i czarna kawa”

Areszt śledczy w krakowskim Podgórzu zostanie zamknięty, o czym informowaliśmy w zeszłym tygodniu. A właśnie tam w 1974 roku jeden z więźniów napisał piosenkę "Czarny chleb i czarna kawa". Wkrótce nakręcony zostanie film dokumentalny o powstaniu tej piosenki.

Powstanie film o piosence „Czarny chleb i czarna kawa”
Fot. z prywatnego archiwum Jurka Filasa

Autorem piosenki „Czarny chleb i czarna kawa” jest Jurek Filas, który jako dziewiętnastolatek odsiedział w areszcie w Podgórzu 72 dni za śpiewanie protest songów pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Krakowie. W areszcie przy ulicy Czarnieckiego był od kwietnia do czerwca 1974.

- Było nas tam około trzydziestu – wspomina Jurek Filas – Zabrakło dla mnie łóżka, więc spałem na materacu nabijanym słomą. Warunki w sumie mi nie przeszkadzały, problemem było to, że klawisze zabrali mi moje utwory. To mnie zabolało, dlatego rzuciłem się na klawisza i powiedziałem: Oddaj to, człowieku, to nie twoje, ale moje. Nie wolno ci kraść mojej twórczości. Klawisz się zaśmiał, a potem wziął mnie do swojej kanciapy i tam z drugim klawiszem tak mnie pobili, że straciłem świadomość. Nieprzytomnego wrzucili mnie do celi.

Jak zabrali mi moje utwory, to zawalił mi się świat. Tak się przejąłem, że postanowiłem, że nie chcę żyć w takim kraju, w takiej rzeczywistości. Wziąłem od kolegi przeszmuglowaną żyletkę i gdy wszyscy już spali, podciąłem sobie żyły i byłem pewien, że umrę. Ale rano się budzę, materac zakrwawiony, a ja żyję. Stwierdziłem, że widocznie Bóg chciał, żebym żył. I właśnie wtedy stworzyłem piosenkę „Czarny chleb i czarna kawa”.

A jeśli chodzi o moich kolegów z celi, Mirek miał ksywę „Ślepy”. On mieszkał wtedy w Nowej Hucie na osiedlu Na Skarpie. Pamiętam go dobrze, bo po wyjściu z więzienia kilka razy się z nim spotkałem w ówczesnym Barze Pod Zegarem w Hucie. Pamiętam też Janusza z Nowego Dworu Mazowieckiego, to był wysoki chłopak, starszy ode mnie o 3-5 lat. Bardzo charyzmatyczna osobowość. Pamiętam też człowieka z okolić Oświęcimia, który miał ksywę „Śpiący”, on był szefem grypsujących. Mnie, dziewiętnastolatka, uczył grypsowania.

O powstaniu piosenki zostanie nakręcony film dokumentalny, dlatego poszukiwani są współwięźniowie Jurka Filasa, którzy zgodziliby się podzielić wspomnieniami.

Katarzyna Maciejczyk/wm

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"