Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Poszkodowani przez dewelopera "Leoparda" znów mają kłopoty?

Około trzysta osób kilka lat temu kupiło mieszkania przy ul. Wierzbowej. Deweloper zbankrutował, a lokale przejął jego wierzyciel - nowojorski fundusz Manchester. Po sześciu latach sądowej batalii pokrzywdzeni odzyskali prawa własności do mieszkań, za które zapłacili. Tę decyzję sądu - korzystną dla mieszkańców - fundusz jednak zaskarżył. Co więcej, prawnikom z Nowego Jorku udało się ją nawet zawiesić.

W trakcie postępowania upadłościowego sędzia komisarz wyraził zgodę na przeniesienie własności lokali mieszkalnych dla poszkodowanych przez dewelopera klientów - mówi mecenas Michał Jaworski, prawnik reprezentujący poszkodowanych i dodaje: - Ten proces się zakończył. Doszło do przeniesienia większości lokali mieszkalnych na rzecz poszkodowanych klientów. Znaczna część tych osób uzyskała już wpisy do księgi wieczystej ich wyodrębnionych lokali mieszkalnych. W stosunku do tych osób ta sprawa jest już zakończona.

Część klientów jednak wdrożyła w 2013 roku dodatkowy środek prawny w postaci pozwu o "uzgodnienie księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym". Chodzi o postanowienie wyroku sądu najwyższego, który uchylił hipoteki wpisane na rzecz funduszu Manchester. Od tego środka nie ma dalszych odwołań. - Fundusz ten wdrożył tzw. postępowanie arbitrażowe w stosunku do państwa polskiego, twierdząc, że wyrok sądu najwyższego jest przejawem dyskryminacji tego podmiotu - mówi Jaworski. Jak twierdzi, sam wyrok sądu najwyższego nie powodował z automatu wykreślenia wpisów w księdze wieczystej. Dzieje się tak dlatego, że regulują to inne przepisy. Konieczne więc było dodatkowe działanie - w tym wypadku wyrok sądu okręgowego.

Taki wyrok zapadł w I i w II instacji, czyli był prawomocny, hipoteka została więc wykreślona. Natomiast fundusz wniósł pozew o kasację i złożył wniosek o wstrzymanie skuteczności wyroku sądu okręgowego - i sąd okręgowy takie postanowienie wydał. W związku z tym sprawa do czasu rozstrzygnięcia przed sąd najwyższy będzie jeszcze przez jakiś czas niezakończona.

Co to oznacza dla klientów? - W mojej ocenie nic, to jest kwestia formalno-prawna. Te wpisy są nieważne, bo tak stwierdził sąd najwyższy. Nie ma tutaj konsekwencji dla klientów, jest to element batalii prawnej - wyjaśnia Jaworski. Jest to jednak kolejny powód do stresu dla poszkodowanych przez Leoparda - a nerwów mieszkańcy ul. Wierzbowej w ostatnich latach stracili wystarczająco dużo.

(Karol Surówka/ew)

Obserwuj autora na Twitterze:

Obserwuj @SurowkaKarol

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"