Zwycięski dla Rafała Sonika Rajd Dakar zakończył się już kilka dni temu, ale sam tryumfator stwierdził w piątek na krakowskim rynku głównym, że to właśnie w tym miejscu może mówić o prawdziwej mecie.
Posłuchaj relacji Tadeusza Kwaśniaka
"Rajd Dakar kończy się dla mnie dzisiaj. Tu, na krakowskim Rynku" - mówił pierwszy polski zwycięzca najtrudniejszej imprezy w sporcie motorowym w czasie zorganizowanego mu w sercu Krakowa powitania.
- Żaden zawodnik tego świata nie zwycięża sam. Wtedy, kiedy mam kryzys i jest mi najciężej, to nie moja siła decyduje o tym, czy pojadę dalej i czy zwyciężę, tylko decyduje o tym energia, którą od was dostaję - mówił Rafał Sonik, dziękując uczestnikom powitania za przybycie.
Zwycięzcę powitano m.in krakowską czapką i specjalną pieśnią, do której słowa ułożył Aleksander "Makino" Kobyliński.
Tadeusz Kwaśniak/kp/ar