Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pomnik Ryszarda Kuklińskiego oficjalnie odsłonięty. Włączono też iluminację

Pomnik, który można podziwiać w Krakowie już od ponad miesiąca... został oficjalnie odsłonięty. Uroczystości odsłonięcia pomnika pułkownika Ryszarda Kuklińskiego na Placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie odbyły się w poniedziałek późnym wieczorem, żeby można było zobaczyć specjalną iluminację.

Pomnik Ryszarda Kuklińskiego oficjalnie odsłonięty. Włączono też iluminację
fot: Marek Lasyk

posłuchaj prezydenta Jacka Majchrowskiego

Iluminacja pomnika generała Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie
%gallery_77549%

W uroczystości wzięły udział władze miasta, województwa oraz przedstawiciele Stowarzyszenia Sympatyków Pułkownika Kuklińskiego - inicjatorzy budowy pomnika.

- To taka specyfika naszej historii, że pełno mamy postaci tragicznych, które muszą się zachowywać jak Konrad Wallenrod. Dlatego Kraków zdecydowal się postawić ten pomnik. Jest on ku czci Kuklińskiego, ale są też fragmenty skruszonego muru berlińskiego, więc jest to taki szerszy przekaz naszej historii - mówił prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

W doborze gości nie obyło się bez kontrowersji. Były reprezentant prasowy pułkownika Kuklińskiego - Jerzy Bukowski ma żal do władz miasta, że nie zaprosiły Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka, na którego wniosek Kukliński został awansowany pośmiertnie na generała. Jak argumentują jednak urzędnicy, zapraszano jedynie polityków i władze związane z miastem.

W trakcie uroczystości odczytano także list prezydenta RP Andrzeja Dudy, w którym stwierdził on m.in., że "śp. gen. Ryszard Kukliński to postać niezwykła, to człowiek, któremu zawdzięczamy prawdopodobnie więcej niż możemy sobie wyobrazić". "Człowiek, który widząc nadciągające widmo zagłady swojej ojczyzny, a może i całego globu, dokonał trudnego wyboru, by w pojedynkę stawić czoła imperium zła. Był to wybór dramatyczny, który kosztował go bardzo wiele" – napisał prezydent w liście odczytanym przez jego doradcę prof. Andrzeja Waśko.

Prezydent Duda napisał także, że "gen. Ryszard Kukliński wybiegał myślą w przyszłość, kierował się wizją świata bez zimnej wojny i żelaznej kurtyny; myślał o rzeczywistości, w której Europa, a w niej Polacy i inne wolne narody będą wspólnie tworzyć lepszą przyszłość". "Sięgał myślą daleko poza doraźną perspektywę i poza własne korzyści. Taka jest też wymowa postawionego tu pomnika. Upadające mury i braterstwo w imię wolności to idee, którym gen. Ryszard Kukliński poświęcił swoje życie" – napisał prezydent.

Andrzej Duda stwierdził także, że wizja Ryszarda Kuklińskiego "szczęśliwie urzeczywistniła się". "Polska jest dziś wolnym krajem, członkiem UE i NATO. Nie wiemy, czy byłoby to możliwe bez odwagi, determinacji, jakimi wykazał się wówczas płk. Ryszard Kukliński. To on był pierwszym polskim oficerem w NATO, zanim jeszcze jako kraj przystąpiliśmy do Sojuszu. Nie waham się powiedzieć, że jest bohaterem wolnej Polski, ale dołączył także do grona wielkich bohaterów walk o wolność dwóch narodów: polskiego i amerykańskiego obok takich wspaniałych postaci, jak Kazimierz Pułaski czy Tadeusz Kościuszko. Kierując się takimi samymi ideałami on również zasłużył się w sposób bezprecedensowy" – napisał Andrzej Duda.

Nawiązując do patrona placu, na którym stanął pomnik – Jana Nowaka-Jeziorańskiego – prezydent stwierdził, że "Rzeczpospolita może być dumna, że w trudnym okresie komunistycznego zniewolenia miała w świecie tak wspaniałych orędowników". "Nie byłoby dzisiaj wolnej Polski, gdyby nie ruch Solidarności i wytrwała walka milionów Polaków, ale nie byłoby jej też, gdyby nie gen. Kukliński, gdyby nie Jan Nowak-Jeziorański, gdyby nie wielki Polak papież Jan Paweł II. Jesteśmy im winni wdzięczność, ale powinniśmy też uczyć się od nich tego, jak można kochać swoją ojczyznę, jak wiele można dla niej zrobić i jak wiele można dla niej poświęcić" – napisał prezydent Duda dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do budowy pomnika.

W trakcie uroczystości Henryk Pach odczytał list od ambasadora USA w Polsce w latach 1997-2000 Daniela Frieda, w którym dyplomata wyraża m.in. zadowolenie z odsłonięcia pomnika płk. Kuklińskiego i stwierdza, że było dla niego "zaszczytem brać udział w staraniach o oddanie sprawiedliwości człowiekowi, który tak wiele poświecił i wycierpiał". "Przyznanie przez Polskę w 1997 r., że płk. Kukliński działał w stanie wyższej konieczności było słuszne wtedy i jest właściwe obecnie" – napisał m.in. dyplomata.

List do uczestników uroczystości napisał także były wicedyrektor CIA David Forden, który bezpośrednio współpracował w Warszawie z płk. Ryszardem Kuklińskim. W liście nazwał Kuklińskiego "wybitnym, a jednocześnie niezwykle skromnym człowiekiem, który kochał swój kraj miłością głęboką i bezinteresowną". "To nie my go zwerbowaliśmy, to on zwerbował nas. (…) Nie chodziło mu o chwałę, nie interesował się swoją sytuacją osobistą, chodziło mu jedynie o nowe horyzonty dla Polski. Dzięki doskonałemu zrozumieniu sposobu działania Układu Warszawskiego, jakie umożliwił nam Kukliński, Zachód był w stanie uniknąć eskalacji napięcia do stanu wojny ze Związkiem Radzieckim. Bez wnikliwej perspektywy Kuklińskiego historia mogła przybrać inny bieg i nie bylibyśmy teraz w wolnej, dynamicznie rozwijającej się Polsce" – napisał David Forden. Jego list odczytał emerytowany oficer CIA Aris Pappas.

Ryszard Kukliński (1930-2004) służył w Ludowym Wojsku Polskim, był oficerem Sztabu Generalnego. W 1971 r. z własnej inicjatywy podjął współpracę z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą (CIA). Pod pseudonimem Jack Strong dostarczał Amerykanom informacje o strategicznych planach Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego. Uprzedził ich m.in. o planowanym wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Z 7 na 8 listopada 1981 r. pułkownik Kukliński został wraz z żoną i dwoma synami potajemnie wywieziony z Polski. W USA został ekspertem Departamentu Obrony i Departamentu Stanu. Otrzymał stopień pułkownika armii amerykańskiej i wysokie odznaczenie CIA.

W 1984 r. Kukliński skazany został przez sąd wojskowy w Warszawie na karę śmierci za zdradę i zdegradowany. Wyrok ten został uchylony w 1995 r. przez Izbę Wojskową Sądu Najwyższego, na nowo podjęto śledztwo w sprawie Kuklińskiego, które zostało w 1997 r. umorzone, a pułkownik uniewinniony.

W latach 90. w niewyjaśnionych okolicznościach zginęli w USA dwaj synowie Ryszarda Kuklińskiego. Wojskowy zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampa na Florydzie. Jego prochy złożono w Alei Zasłużonych na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Jesienią 2016 r. prezydent Andrzej Duda na wniosek ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza mianował go pośmiertnie na stopień generała brygady.

Tomasz Bździkot/PAP/bp/ko

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"