Tutaj powstała pierwsza stocznia w Polsce. W porcie pod Wawelem cumowała biało-czerwona flotylla rzeczna zbudowana przez Polskie Fabryki Maszyn i Wagonów Zieleniewskiego. Kraków, choć mało kto o tym wie, jest kolebką marynarki wojennej. Monitory rzeczne, jak ORP "Kraków" zbudowane w potężnej fabryce na Grzegórzkach, uczestniczyły w kampanii wrześniowej. Teraz polsko-ukraińska grupa historyków i muzealników prowadzi ekspedycję w poszukiwaniu dziennika pokładowego i bandery okrętu bojowego ORP Kraków. Skarby zatopionego monitora zostały zakopane w tajemnicy przed Rosjanami - opowiedział Joannie Gąsce uczestnik badań, historyk wojskowości Sławomir Zagórski.
Ze Sławomirem Zagórskim rozmawia Joanna Gąska
Niedługo po samozatopieniu, jeszcze w październiku 39' roku ORP "Kraków" został wydobyty przez radziecką marynarkę wojenną i przetransportowany drogą wodną do Kijowa, gdzie przeszedł gruntowną modernizację. Następnie został wcielony do radzieckiej flotylli pińskiej, która od czerwca 1941 roku walczyła przeciwko Niemcom. ORP Kraków przemianowany na "Smoleńsk" toczył bitwy w dorzeczu Dniepru aż do września 1941 roku, kiedy okręt został zatopiony nieopodal Czernichowa w Zatoce Ładińskiej na północ od Kijowa. Jego szczątki leżą tam do dziś.