Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Policyjne postępowanie w sprawie szczątków jeży na trasie do Mistrzejowic

Policja prowadzi postępowanie w sprawie szczątków jeży, które rzekomo straciły życie podczas budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic w Krakowie. O sprawie zaalarmowali aktywiści miejscy na rzecz przyrody. Wstępne oceny śledczych wskazują jednak, że mogła to być prowokacja.

 Policyjne postępowanie w sprawie szczątków jeży na trasie do Mistrzejowic
fot. ilustr. Pixabay

"Wygląda na to, że poszatkowano rodzinę jeży podczas inwestycji drogowo-tramwajowej" – poinformowała Akcja Ratunkowa dla Krakowa w mediach społecznościowych. Według aktywistów w okolicy ul. Młyńskiej, gdzie trwa wycinka drzew pod budowę linii tramwajowej, swoje siedliska mają jeże.

Aktywiści dodali, że wcześniej w rejonie wyciętych drzew leżały martwe gołębie. Zaapelowali o wstrzymanie wycinki.

Do sprawy odniosło się miasto Kraków. Jak przekazało, partner prywatny, odpowiedzialny za budowę linii do Mistrzejowic, poinformował Zarząd Dróg Miasta Krakowa, że we wskazanym przez mieszkańców, ogrodzonym miejscu robót przy ul. Młyńskiej 6, znalezione zostały szczątki zwierząt. Firma Gülermak zawiadomiła o zdarzeniu nadzór przyrodniczy.

Oględzin miejsca dokonali policjanci i technik kryminalny w obecności przedstawicieli Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Po spisaniu protokołu przez policję szczątki zutylizowało Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.

Rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń potwierdził PAP, że w sprawie prowadzone jest postępowanie. Przy czym ze wstępnych ustaleń wynika, że mogła to być prowokacja, a rozczłonkowane truchło ktoś mógł podrzucić w nocy, po zakończeniu prac robotników. Dowodem na to mogłyby być m.in. stopień wyschnięcia sierści oraz drewna.

Miasto Kraków podkreśliło, że w miejscu budowy linii tramwajowej "wykonawca zachowuje wszelkie możliwe po jego stronie środki ostrożności, dotyczące bytowania tam zwierząt". Budowa odbywa się pod nadzorem środowiskowym. Pracownicy zostali uczulenie na "wszelkie przypadki zagrażające występującym tu zwierzętom".

Budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic ruszyła w Krakowie na początku lipca. W związku z inwestycją prowadzona jest wycinka drzew, przeciwko czemu protestuje część mieszkańców Prądnika Czerwonego, a także przedstawiciele środowisk politycznych.

Powiązane

  • Tramwaj do Mistrzejowic przejedzie przez rondo Młyńskie pod ziemią

  • Polski Klub Ekologiczny przedstawił zastrzeżenia w sprawie tramwaju do Mistrzejowic

    Radio Kraków

  • Łukasz Gibała: tramwaj do Mistrzejowic to najdroższa taka inwestycja w Polsce

  • Budowniczy są gotowi do rozpoczęcia prac przy budowie linii tramwajowej do Mistrzejowic. Przeciwnicy inwestycji zapowiadają protest

  • W piątek kolejny protest ws. budowy tramwaju do Mistrzejowic. „Stop wycince drzew”

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"