Wiemy już co było w walizce, która wywołała alarm w tramwaju na krakowskim Dąbiu w wielkanocną niedzielę. W środku znajdowały się pojemniki wypełnione substancjami chemicznymi, które mogą służyć do produkcji narkotyków. Pozostawiony bez opieki bagaż motorniczy zauważył w zajezdni tramwajowej.
Pracownik MPK zawiadomił policję. Pirotechnicy wywieźli tajemniczy bagaż na poligon. Policji udało się odnaleźć także właściciela walizki. Okazał się nim 34-letni Czech. Mężczyzna był pod wpływem środków odurzających.
Obywatel Czech został zatrzymany, wkrótce krakowska prokuratura przedstawi mu zarzuty.
Przypominamy: Akcja saperów w Krakowie. Ktoś zostawił tajemniczą walizkę w tramwaju
RK