Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Policja zaprzecza zarzutom o pobiciu i obrażeniu Amerykanina w Krakowie

Krakowska policja wyjaśnia okoliczności zatrzymania obywatela USA narodowości żydowskiej na krakowskim Kazimierzu. Zaprzecza jego twierdzeniom, że został pobity przez policjantów i obrażony na komisariacie nazistowskim gestem – poinformował w środę PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Policja zaprzecza zarzutom o pobiciu i obrażeniu Amerykanina w Krakowie
fot: Jakub Hałun/Wikipedia

O sprawie napisał w internecie amerykański polityk Dov Hikind, zasiadający w Zgromadzeniu Stanowym Stanu Nowy Jork; jak poinformował, o sprawie powiadomił już Departament Stanu USA.

Według jego relacji, 40-letni Yaakov Gluck, syn szanowanego rabina z Brooklynu Edgara Glucka, który również jest naczelnym rabinem Galicji, często przyjeżdżający do Polski, został aresztowany i pobity na dziedzińcu krakowskiej synagogi w obecności świadków, a następnie zabrany na posterunek policji, gdzie umundurowany oficer obraził go wykonując gest nazistowskiego pozdrowienia.

"Niezależnie od tego, za co pan Gluck został zatrzymany i jakie postawiono mu zarzuty, policjant w Polsce przekazujący mu pozdrowienia Heil Hitler jest nie do zniesienia!" – napisał polityk. Jak stwierdził, "samą akcję trzeba przeanalizować i na pewno powiedzieć coś o naturze tych zarzutów i o tym, jak ten człowiek został pobity".

Tej wersji wydarzenia zaprzecza policja. "Do interwencji doszło 29 lipca ok. godz. 16.30. Policja została poproszona przez pracownicę synagogi Kupa o interwencję wobec dwóch awanturujących się mężczyzn, którzy nie chcieli opuścić placu przy synagodze. Mężczyźni także na prośbę policji nie chcieli opuścić placu, nie chcieli się wylegitymować ani podać danych, zaczęli znieważać policjantów i wymierzać im ciosy" – powiedział PAP w środę rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Według jego relacji, mężczyźni protestowali także przeciwko zatrzymaniu. Ostatecznie funkcjonariusze musieli zastosować wobec nich środki przymusu bezpośredniego oraz chwyty transportowe. Mężczyźni w kajdankach zostali doprowadzeni do pobliskiego komisariatu przy ul. Szerokiej.

Jeden z zatrzymanych, obywatel Polski, po wylegitymowaniu został zwolniony do domu i wezwany na drugi dzień na przesłuchanie. Drugi mężczyzna, obywatel USA, odmawiał podania danych i pokazania dokumentów; kilka godzin trwało oczekiwanie na jego prawniczkę, która stawiła się z jego paszportem. Mężczyzna został zwolniony, w protokole nie podał żadnych zastrzeżeń. Został wezwany na następny dzień, ale nie stawił się na komisariat.

Jak podaje policja, obaj mężczyźni byli pod wpływem alkoholu, Amerykanin nie był w stanie dmuchać w alkomat.

"Negujemy wersję o bezpodstawnym zatrzymaniu i wykonywaniu gestów nazistowskich" – podkreślił rzecznik policji.

Policja zwróciła się o nagrania z monitoringu do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej; według ustaleń, kamery obejmują miejsce zdarzenia i pomogą ustalić przebieg interwencji. Obecni w komisariacie policjanci, którzy zostali już przesłuchani, stanowczo zaprzeczają, by ze strony policji wykonywane były gesty nazistowskie lub wypowiadane obraźliwe sformułowania.

Sprawa badana będzie w wewnętrznym postępowaniu policji, kwestią znieważenia funkcjonariuszy zajmie się prokuratura. "Przekażemy jej nagrania z monitoringu oraz wykonane przez funkcjonariuszy nagranie, jak Amerykanin znieważa ich po angielsku" - dodał Sebastian Gleń.

Amerykańskiemu politykowi odpowiedział również w internecie Jonny Daniels, szef fundacji From The Depths. "Według policji twój wyborca był pijany, a policja została wezwana przez ŻYDOWSKĄ WSPÓLNOTĘ z powodu jego zachowania, odmówił zidentyfikowania się i w żaden sposób nie został mu okazany niemiecki gest nazistowski" – napisał, wskazując, że historia Hikinda to "fake news".

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany