Krakowscy radni z klubu prezydenckiego chcą kontynuacji programu tak zwanego foodsharingu w szkołach. Chodzi o instalowanie w budynkach lodówek, w których uczniowie mogą zostawiać jedzenie dla innych uczniów.
Program działał testowo w kilku krakowskich szkołach - i zdaniem radnych klubu "Przyjazny Kraków" sprawdził się. Przygotowali więc uchwałę, która zobliguje prezydenta do zakupu lodówki do każdej szkoły, która będzie chciała w tej projekt się włączyć.
W lodówkach będą umieszczane niewykorzystane przez uczniów owoce, warzywa, napoje i inne produkty, które szkoła otrzymuje w ramach programów żywieniowych. Kto chce - będzie mógł z nich skorzystać.
(Maciej Skowronek/ew)