Władze Zakopanego i Związek Podhalan ogłoszą dzisiaj, jakie zmiany czekają góralskich fiakrów. Chodzi o postój dorożek na Krupówkach, na którym kilka dni temu doszło do nieszczęśliwego wypadku. Spłoszone konie zaprzężone do dorożki uciekały w dół Krupówek.
Posłuchaj co mówi Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański
Fiakier, który do końca próbował zatrzymać oszalałe zwierzęta, wypadł z pojazdu i uderzył głową w kamienne obramowanie kosza. Mężczyzna na skutek rozległych obrażeń czaszki zmarł w szpitalu a teraz władze miasta zastanawiają się, jak zapobiec tego typu zdarzeniom. Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański podkreśla, że nie wyobraża sobie, aby góralskie dorożki zniknęły z deptaka.
Jeden z projektów zakłada zbudowanie specjalnej stalowej poręczy odgradzającej postój od części deptaka dla pieszych. Dodatkowo konie byłyby wiązane do solidnej stalowej poręczy. Być może to zwiększyłoby bezpieczeństwo na Krupówkach. Władze regionu postulują też, aby samochody służb komunalnych wjeżdżały na deptak w czasie gdy dorożek jeszcze nie ma. Ostatnio konie spłoszyły się najprawdopodobniej na widok samochodu z platformą, z której robotnicy zawieszali flagi.
(Przemysław Bolechowski/ko)