Czy język rozwinął się po to, abyśmy mogli plotkować? Taką odważną tezę postawił prof. Robin Dunbar z Oksfordu. Według jego badań aż dwie trzecie codziennych rozmów to plotki. – "Dotyczą stosunków osobistych, gustów, sympatii i antypatii, zachowań innych osób. Żaden inny temat nie zajmował nawet 10% czasu rozmowy, od polityki, religii, kultury, pracy, po sport" – pisze w książce "Pchły, plotki a ewolucja języka". To wcale nie jest zaskakujące, ponieważ według Dubara język wykształcił się właśnie po to, by umożliwiać ludziom plotkowanie. To nie wielkie idee, ale codzienna paplanina miała napędzać rozwój społeczny i cywilizacyjny. Plotka bowiem nie tylko kształtuje więzi, ale także porządkuje świat społeczny, pozwala nam rozpoznać zagrożenia, a czasem staje się narzędziem manipulacji i przemocy. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli dr Małgorzata Majewska, językoznawczyni i dr Mariusz Makowski, psycholog społeczny z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.