Przez dużą wilgoć połączoną w wysokimi temperaturami komary miały idealne warunki do rozmnażania. Najwięcej jest ich przy zbiornikach wodnych i w okolicach lasów.
Jak twierdzi prof. Kazimierz Wiech, entomolog z Uniwersytetu Rolniczego, choć domowe sposoby, jak czosnek czy bazylia, na walkę z tymi owadami mogą pomagać, to najskuteczniejsze pozostają jednak środki chemiczne.
W niektórych krajach Unii Europejskiej prowadzone jest każdej wiosny tzw. odkomarzanie , czyli rozpylanie bakterii zabijających larwy komarów. Taki zabieg przeprowadzono ostatni raz w Małopolsce w 2010 roku. W samym Krakowie wydano wtedy na ten cel ponad 100 tys. złotych.
(Karol Surówka/ko)