Gigantyczne kolejki do kolejki na Kasprowy Wierch. Tłumy ludzi bezskutecznie czekający na wjazd to widok częsty w ostatnich dniach. Wszystko przez... usprawnienie, które wprowadził PKL. Aby uniknąć kolejek, można bilety na dany dzień i godzinę kupić przez internet.
Tak robi już ogromna liczba osób, ale nie wszyscy. Wciąż zdarzają się osoby, które liczą, że jakoś uda im się szybko wjechać wagonikiem na szczyt i prawie zawsze czeka ich rozczarowanie. Są dni, w których większość miejsc jest już dawno sprzedana, i ludzie, którzy stoją w nieruchomej kolejce, zaczynają się denerwować. Nie pomagają ani informacje o wykupionych miejscówkach, ani komunikaty podawane przez megafony.
Większość miejsc w wagonikach jest sprzedana nawet na kilkanaście dni wcześniej, tymczasem tłumy szturmują kasy złorzecząc, że biletów na bieżące kursy jest niewiele. Tymczasem nie brakuje chętnych na czekanie, mimo że mają oni świadomość, że na wjazd trzeba czekać od 4-5 godzin.
(Przemysław Bolechowski/ko)