Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pilnuj walizki, bo przyjdą pirotechnicy. Na krakowskim lotnisku plaga roztargnionych podróżnych

Trzy bezpańskie walizki i trzy akcje minersko-pirotechniczne – tylko jednego dnia funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej interweniowali na krakowskim lotnisku w Balicach kilka razy. Wszystko przez roztargnionych podróżnych. Trafił się też pasażer-żartowniś, który sprawdzał, co się stanie, kiedy powie, że ma w walizce bombę. Zdziwił się.

Pilnuj walizki, bo przyjdą pirotechnicy. Na krakowskim lotnisku plaga roztargnionych podróżnych
Fot. Karpacki Oddział Straży Granicznej

Im więcej podróżnych, tym więcej bagażu; a im więcej bagażu, tym częściej zdarza się, że jakaś walizka czy torba zgubi swojego właściciela. Taki bezpański bagaż zawsze jest podejrzany i stawia na nogi służby. Tylko jednego dnia na krakowskim lotnisku w Balicach, w hali ogólnodostępnej, funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej (pełnią tu służbę) znaleźli trzy bagaże pozostawione przez właścicieli. W każdym przypadków trzeba było uruchomić procedurę, chodzi o działania „minersko-pirotechniczne”. Służby muszą założyć, że bagaż może być niebezpieczny. W ostatnią niedzielę (7 lipca) tę procedurę wdrożono kilka razy.

Pierwszą walizkę funkcjonariusze SG odnaleźli w damskiej toalecie, drugą na wielopoziomowym parkingu. Trzeci bagaż pozostawiono bez opieki w jednym ze sklepów na ogólnodostępnym terminalu. Trzeba było poszerzyć strefę bezpieczną, którą wcześniej wyznaczyli pracownicy Służby Ochrony Lotniska; potem – sprawdzić bagaże specjalistycznym sprzętem na obecność materiałów wybuchowych i wreszcie manualnie. W żadnym nie było niczego podejrzanego.

Służby na lotnisku przypominają pasażerom, żeby ci pilnowali swoich bagaży i nie zostawiali ich bez opieki. Warto też pamiętać, że nie wszystkie żarty kończą się dobrze – regularnie zdarza się, że podróżni, pytani przez ochronę lotniska, co jest w bagażu, odpowiadają: bomba. Na taki pomysł wpadł w poniedziałek (8 lipca) 45-letni krakowianin, który – po sprawdzeniu bagażu przez pirotechników – dostał mandat. Musiał też przełożyć zaplanowaną podróż.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"