W całej Polsce pikietowali dziś związkowcy z "Solidarności" Rolników Indywidualnych. W Krakowie manifestowali przed siedzibą wojewody. Rolnicy oczekują od rządu pomocy w rozwiązaniu mnożących się problemów w polskim rolnictwie. Zapowiedzieli, że jeśli nie będzie zdecydowanej reakcji na postulaty, protest zostanie zaostrzony.
Posłuchaj rolników
Przed Małopolski Urząd Wojewódzki przyszło kilkadziesiąt osób z flagami Polski i sztandarami "Solidarności". Rolnicy przynieśli też ze sobą polskie jabłka. - Chcemy w ten sposób pokazać, że jest nadprodukcja jabłek i mamy ich dużo, że mamy problemy na wsi - mówił Radiu Kraków jeden z protestujących rolników.
- Wieloletnie zaniechania w polityce rolnej obecnego rządu sprawiły, że obecna sytuacja w rolnictwie jest dramatyczna, a brak dochodowości produkcji rolniczej może doprowadzić do bankructwa wiele gospodarstw. Domagamy się doraźnych działań, ale oczekujemy też rozwiązań systemowych, które zapewnią stabilność i rozwój polskich gospodarstw - mówił jeden z przedstawicieli rolników.
Postulaty rolników zostały przekazane wojewodzie. Rolnicy żądają między innymi:
- zawarcia porozumienia z rolnikami protestującymi w wojewoództwie Pomorskim i Kujawsko Pomorskim, przystępując do realizacji postulatów sprzed trzech lat
- całkowitego wstrzymania wysprzedaży ziem obcokrajowcom: renegocjacji traktatu akcesyjnego w zakresie wolnego obrotu ziemią w Polsce, szybkiego przygotowania i przyjęcia rozwiązań prawnych wzorowanych na innych krajach UE uszczelniających proces obrotu ziemią rolną, która powinna trafić na powiększenie gospodarstw rodzinnych, w tym regulacji zapobiegających masowej wyprzedaży ziem po 2016 roku
- wdrożenia programu naprawczego w zakresie poprawy na rynku trzody chlewnej, mleka, zbóż oraz owoców i warzyw
- dopuszczenia do swobodnego handlu produktami regionalnymi, dostosowania prawa krajowego do przepisów unijnych w zakresie produkcji wyrobów spirytusowych, winiarskich
- zwiększenia przyznanego limitu paliwa rolniczego do hektara, zwłaszcza na terenach górskich oraz gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą
- likwidacji utrudnień w dostępie polskich produktów do sieci sklepów wielkopowierzchniowych, które w większości sprzedają produkty żywnościowe z dużą zawartością wypełniaczy i związków chemicznych
Zdaniem Wojciecha Kozaka z PSL, który był gościem porannej rozmowy Radia Kraków, rolnicy mają całkowitą rację, rozpoczynając protest: "Tak. Na pewno jest problem rolnictwa na południu. On jest odmienny niż problem rolników ze środkowej Polski. Oni występują twardo i poniekąd mają rację. Wędzenie, ubój rytualny, gospodarski. Nasz koalicjant nas opuścił. Sytuacja producenta jest ciężka do skomentowania. To karygodne, żebyśmy nie widzieli problemu" - wyjaśniał Wojciech Kozak. ZOBACZ
(Aleksandra Ratusznik/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: