Dwunastoosobowa grupa niepełnosprawnych zdobyła swoje K2.
"Jestem naładowany wrażeniami i emocjami" - powiedział już po zjechaniu z kopca Janusz Świtaj. Dodał, że niekorzystna pogoda nie była dla niego większym problemem.
Anna Dymna podkreśliła, że takie symboliczne wydarzenie, jak to dzisiejsze, daje osobom niepełnosprawnym odwagę do życia i radość z niego. "Życie jest jedno, więc korzystajmy z niego" - dodał Janusz Świtaj.
Janusz Świtaj uległ wypadkowi na motocyklu w 1993 roku. Od tego czasu porusza się na wózku. Jeszcze kilka lat temu walczył o prawo do eutanazji. Teraz w planach ma zdobycie Kasprowego Wierchu.
(IAR/jp)