Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pcim: jest wyrok w sprawie zabicia dwóch psów

Miała kłopoty ze swoimi dwoma psami, dlatego zleciła ich zabicie. 58-letni mężczyzna, który tego dokonał, został skazany przez Sąd Rejonowy w Myślenicach na 10 miesięcy więzienia. Sąd uznał, że miał ograniczoną poczytalność, ale jeśli ten wyrok się uprawomocni i tak pójdzie do więzienia. Właścicielka psów została natomiast skazana za podżeganie do zabójstwa na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Odwołanie zapowiada Fundacja Obrony Praw Zwierząt, która uważa, że kobieta jest winna współudziału w uśmierceniu zwierząt.

Pcim: jest wyrok w sprawie zabicia dwóch psów
Zdjęcie autorstwa Engin Akyurt z Pexels

Zwykła wieś w gminie Pcim, jakich w Polsce wiele: sklep, straż pożarna, kilka większych i mniejszych firm. Tak rozpoczyna się przerażająca relacja Fundacji Straż Obrony Praw Zwierząt z siedzibą w Wieliczce. O tym, że w tej wsi stało się coś bulwersującego, inspektorzy fundacji dowiedzieli się z anonimowego telefonu na początku lutego trzy tygodnie po zdarzeniu. Gdy pojechali na miejsce, właścicielka psów - 62-letnia kobieta bez żadnych skrupułów opowiedziała im, dlaczego zleciła ich zabójstwo zwierząt.

- Powiedziała, że wie, że weterynarz nie usypia zdrowych psów, więc dowiedzieliśmy się, że to były zdrowe psy. Mówiła, że jeden piesek nagle zrobił się zły, bo zagryzł pięć kur, a suczka kogo pogryzła i mieli nieprzyjemności - mówi Beata Porębska z Fundacji Straż Obrony Praw Zwierząt. Jest przekonana, że o zabiciu psów wiedziała cała okolica, bo obok posesji, na której zostały zabite psy, stoi sklep: - Jeżeli ktoś, kto nam zgłosił, słyszał wycie i piski tych psów, to klienci sklepu też musieli słyszeć. Pani w tym momencie była zdenerwowana, ale nie tym, że zabiła te psy, tylko ubolewała, że teraz będzie musiała płacić. Nie było żadnej refleksji, tylko strach przed karą finansową. Gdyby zwróciła się do jakiejś fundacji, to na pewno psy znalazłyby dom.

Właścicielka sama zakopała zabite na jej zlecenie psy na polu niedaleko domu. Miały ślady uderzeń metalową pałką i poderżnięte gardła. W czasie procesu nie udało się potwierdzić, żeby sprawca miał wcześniej być także wynajmowany do innych zabójstw psów, jak tłumaczyła się podczas interwencji inspektorów fundacji kobieta.

58-letni mężczyzna, który zabił psy metalową pałką i poderżnął im gardła, został skazany na 10 miesięcy więzienia. Sąd uznał, że miał ograniczoną poczytalność. Natomiast kobieta została skazana na 10 miesięcy, ale w zawieszeniu na 2 lata za podżeganie do zabicia psów, a nie za współudział w zabiciu psów, jak chciała fundacja, która będzie się odwoływała od tego wyroku.

- Gdyby nie jej zlecenie i gdyby nie jej decyzja o tym, że te psy trzeba uśmiercić, najprawdopodobniej pozostawałyby przy życiu - przekonywała mecenas Dorota Dąbrowska, która sprawami związanymi z obroną praw zwierząt zajmuje się od kilkunastu lat. I jej zdaniem jest ich coraz więcej: - Tutaj też bardzo pomagają media, które nagłaśniają różne interwencje. W momencie, gdy ludzie widzą, że organizacje działają, odnoszą sukcesy, chętniej zgłaszają, nawet częściej chyba nie policji, tylko bezpośrednio organizacjom.

Potwierdza to Beata Porębska z Fundacji Straż Obrony Praw Zwierząt: - Ludzie reagują, że pies ma krótki łańcuch, że nie ma w misce wody, że jest wystawiony, że jest wystawiony na działanie promieni słonecznych, że ma nieocieploną budę. Reagują, jak pies jest chory i nieleczony. Trzeba reagować. Tak jak nieraz w przypadku dzieci ludzie nie chcą mieć kłopotów z sąsiadami, nie zgłaszają, a potem jest już za późno, tak samo jest ze zwierzętami. Ani dziecko, ani zwierzę samo się nie obroni. Mam tylko nadzieje, ze kary będą większe. Za uśmiercenie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W sprawie z gminy Pcim zarówno prokuratura jak i sąd nie dopatrzyły się jednak szczególnego okrucieństwa w zabiciu dwóch psów poprzez uderzanie metalową pałką i poderżnięcie gardła.

Bartek Maziarz/jgk


Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"