Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Park rzeczny czy park miejski przy rzece?

W przyszłym tygodniu Zarząd Zieleni Miejskiej rozpocznie odbiory zrewitalizowanego parku rzecznego Wilga. Inwestycja zanotowała miesięczne opóźnienie, bo sąsiadująca z parkiem rzeka zalała część terenu po sierpniowych intensywnych opadach deszczu. Teraz po wykonaniu koniecznych napraw park ma być udostępniony mieszkańcom.

Park rzeczny czy park miejski przy rzece?
fot: Patrycja Sarota

posłuchaj materiału Joanny Ślusarczyk

Aktywiści, którzy przyglądali się od początku tej inwestycji, są jednak rozczarowani efektami. Jak mówią - od początku apelowali o to, aby zminimalizować ingerencję w wygląd tego miejsca. Tymczasem w parku oprócz ławek i koszy pojawił się niewielki drewniany amfiteatr, plac zabaw i siłownia na wolnym powietrzu.

Zdaniem ekologów to sprawia, że park przy Wildze nie ma nic wspólnego z parkiem rzecznym, który w zamyśle powinien być dziki.

Zarząd Zieleni Miejskiej zapewnia, że w parku trwają ostatnie przygotowania do odbioru prac. Jak mówi Jarosław Tabor - wicedyrektor jednostki - jeśli nie pojawią się jakieś nieprzewidziane dotąd problemy - wkrótce cały teren zostanie udostępniony mieszkańcom.



Park miał być gotowy w sierpniu, ale długotrwałe i intensywne opady spowodowały, że Wilga wystąpiła z brzegów i zalała część parku. To spowodowało, że część nowych instalacji została zniszczona przez wodę. Aktywiści wskazują, że konieczność naprawy części ustawionych w parku elementów jest kolejnym dowodem na to, że park przy Wildze nie ma nic wspólnego z parkiem rzecznym. Jak mówi Monika Konieczna z Akcji Ratunkowej Dla Krakowa - ekolodzy od początku apelowali do Zieleni o to, aby na tym terenie nie wprowadzać zbyt wielu zmian, bo jeśli ma się tam mówić dzieciom o przyrodzie, to dlaczego wśród drewnianych i betonowych elementów.



Jarosław Tabor odpowiada, że park został przygotowany w taki sposób, aby mogli korzystać z niego wszyscy. To park rzeczny, ale dla wszystkich, również niepełnosprawnych. Fragmenty parku przy samej rzece pozostały bez ingerencji. Nawet alejki nie będą specjalnie pielęgnowane, bo docelowo mają zniknąć wśród zieleni.



Zdaniem aktywistów, takie argumenty nie mają żadnego sensu i pytają czy w lesie ścieżki są wybetonowane, czy są krawężniki i siłownie? To nie park rzeczny, ale miejski przy rzece, który będzie niszczony po każdym wylaniu Wilgi.



Mieszkańcy Ruczaju i Borku Fałęckiego pytani o to jak podoba im się nowy park w okolicy, wydają się jednak zadowoleni, mają tylko prośbę o zainstalowanie... oświetlenia. Cieszą się ze ścieżek i tego, że wreszcie można spacerować bez kaloszy, bo zniknęło błoto.

Urzędnicy zapewniają, że teraz przez cały park będzie można przejść suchą stopą... jeśli tylko Wilga ponownie nie wyleje.
fot: Patrycja Sarota

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"