Od tygodnia, aby kupić bilet komunikacji miejskiej w Krakowie w mobilnej aplikacji, trzeba najpierw wpisać numer boczny pojazdu umieszczony nad kasownikami. Kontroler ma też możliwość blokady aplikacji mobilnych. Pasażerowie narzekają na nowe zasady zakupu biletów, a Zarząd Transportu Publicznego... zwiększa liczbę kontroli.
Zarząd Transportu Publicznego od 1 lipca zwiększył liczbę kontroli w autobusach i tramwajach miejskich. Jest to związane z nowym sposobem kupowania biletów w aplikacjach mobilnych. Aby transakcja została zaakceptowana, pasażer musi wpisać numer boczny pojazdu. Ma to uchronić przed oszustwami polegającymi na tym, że podróżni często kupowali bilet dopiero wtedy, kiedy zaczynała się kontrola.
- Numer składa się z dwóch liter, załóżmy RP, i potem trzy cyfry. Może to być 640, 669. Numer boczny pojazdu wskazuje, jaki to jest pojazd, nam jako zarządcy i przewoźnikom bardzo ułatwia sprawę - tłumaczy Sebastian Kowal z krakowskiego ZTP.
Jak jednak przekonują mieszkańcy Krakowa, nowy system zakupu biletów nie jest do końca zrozumiały.
Posłuchaj pasażerów
- Widziałam, że pani miała w tramwaju problem i nie wiem, czy był gdzieś ten numer zapisany w środku. On jest umieszczony praktycznie na suficie nad każdym kasownikiem. To nie za dobre miejsce. Szukałam go na biletomacie. To nie jest ułatwienie – mówią pasażerowie.
Jak przekonuje Zarząd Transportu Publicznego, mimo że w ostatnim czasie kontroli biletowych jest więcej, to liczba mandatów względem poprzednich miesięcy się nie zwiększyła. W pierwszym tygodniu lipca kontrolerzy wystawili 64 mandaty. Względem tego samego okresu w roku ubiegłym jest to wzrost o 10 mandatów.
Od 1 lipca aby kupić w aplikacji mobilnej bilet komunikacji miejskiej w Krakowie trzeba najpierw wpisać numer boczny (te literki i cyferki nad biletomatem). Dobry pomysł, czy niepotrzebne zamieszanie? @RadioKrakow @MPK_Krakow pic.twitter.com/FwTL5ovLSF
— Bartek Ziaja (@bartekziaja95) July 8, 2022