Na Górze Koronnej w Ojcowskim Parku Narodowym pojawiły się owce i kozy. Zwierzęta służą przyrodzie, bo zjadają rośliny, które zagrażają cennym gatunkom muraw. Dzięki tym ekologicznym kosiarkom łąki nie zarastają, a ciepłolubne gatunki chronionych kwiatów mogą bez przeszkód się rozwijać.
Posłuchaj co mówi Marceli Ślusarczyk z Fundacji Przyroda i Człowiek
"Naprzeciwko Bramy Krakowskiej w Ojcowskim Parku Narodowym wypasa się 26 owiec i 6 kóz. Będziemy obserwować przyrodę i jeśli dojdziemy do wniosku, że owce wykonały swoją pracę, przeniesiemy je w inne miejsce na tydzień lub dwa, by ograniczyć możliwość dewastacji wszystkiego, co jest na tej murawie" - mówi Radiu Kraków Marceli Ślusarczyk z Fundacji Przyroda i Człowiek.
Owce i kozy są idealnymi kosiarkami. Nie ścinają wszystkich gatunków - jak urządzenia mechaniczne - tylko wybierają najsmaczniejsze gatunki traw i chwastów. Na szczęście nie przepadają za chronionymi, światłolubnymi roślinami.
Program czynnej ochrony muraw kserotermicznych w Ojcowskim Parku Narodowym prowadzi Fundacja Przyroda i Człowiek. Jest on współfinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.
Warto dodać, że owce pomagają przyrodzie nie tylko w Ojcowie. Są wykorzystywane również do ochrony muraw na Miechowszczyźnie i konserwacji wałów przeciwpowodziowych.
Przypominamy: Kolejne fragmenty wałów wiślanych stają się pastwiskami. Powód: owce są lepsze od kosiarek
(Ewa Szkurłat/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: