Uwodził kobiety, obiecywał im pracę w policji, okradał i porzucał. Śledczy z Oświęcimia zajmują się fałszywym agentem Centralnego Biura Śledczego. Na celowniku oszusta mogło znaleźć się kilkanaście pań.
Kilkanaście mieszkanek Małopolski i Śląska mogło paść ofiarą fałszywego agenta Centralnego Biura Śledczego. Sprawę bada prokuratura w Oświęcimiu. Podejrzany to 30-letni mieszkaniec Śląska. Mężczyzna uwodził młode kobiety, obiecywał im pracę w policji i wyłudzał od nich pieniądze. Swoje ofiary wyszukiwał w Internecie, na popularnym portalu społecznościowym.
" Przedstawiał się jako funkcjonariusz policji, obiecywał pomoc w załatwieniu pracy. Paniom organizował nawet testy sprawnościowe przed przyjęciem do pracy " - mówi Radiu Kraków Mariusz Słomka, zastępca prokuratora rejonowego z Oświęcimia.
Mężczyzna wyłudzał od kobiet również pieniądze. Kiedy udawało mu się zaprzyjaźnić z ofiarą, informował ją, że jest chory na nowotwór i potrzebuje pieniędzy na leczenie. Namawiał też uwiedzione panie na drogie zakupy. Były to najczęściej laptoty.
Na razie nie wiadomo ile jest poszkodowanych kobiet, ani jaką kwotę mężczyźnie udało się wyłudzić. Wiadomo natomiast, że 30 latek był wcześniej wielokrotnie karany. Teraz przebywa w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.
(Marek Mędela)