Wpis na listę Pomników Historii to wyróżnienie i jedna z form ochrony najcenniejszych zabytków w Polsce. Opactwo wzniesiono na wzgórzu nad Wisłą w XI wieku, dzięki Kazimierzowi Odnowicielowi.
Posłuchaj materiału Aleksandry Ratusznik
Starania o wpisanie opactwa na listę Pomników Historii trwały 3 lata. Oprócz tynieckiego opactwa, taki status zyskało w środę jeszcze 9 innych zabytków, między innymi opactwo Cystersów w Wąchocku. Jak mówił w rozmowie z Radiem Kraków brat Michał Gronowski, kustosz muzeum Opactwa w Tyńcu, wpisanie na listę Pomników Historii to duży prestiż, ale też ułatwienie przy staraniach o dotacje na konserwacje opactwa i rozbudowę. "Potrzeby są duże. W tym roku kończymy konserwację i rekompozycję wyposażenia barokowego kościoła z XVIII wieku. To rzeźby, obrazy i detale. Potrzeby są jednak stale. Są partie murów gotyckich, w których wypadają kamienie, jest mur i baszta od strony Wisły w złym stanie" - dodał brat. Bracia planują nie tylko rozbudowę muzeum, ale też odnowienie ogrodu.
Na liście jest też między innymi: Stare Miasto w Krakowie, teren historycznej Bitwy pod Racławicami i kompleks sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Opactwo tynieckie było wielokrotnie niszczone i odbudowywane. Podczas licznych konserwacji odkryto przedmioty, które w czasie wojny wyniesiono z kościoła. "One były w róznych miejscach - na strychu, w piwnicach. Udało się odkryć brakujące rzeźby z bocznych otłarzy, XVIII-wieczny żyrandol i otaczany kultem obraz Matki Bożej z ciemnej kaplicy" - wylicza kustosz muzeum.
- Sercem założenia jest kościół. Jest część najbliższa kościołowi. To ten pierwotny romański klasztor zbudowany w formie czworoboku z dziedzińcem w środku. Przy nim są zachowane partie romańskie z XI wieku, sklepienia gotyckie. W XV-XVI wieku klasztor rozbudowano o kolejny dziedziniec i kolejne skrzydła, które dawniej mieściły szkoły, bibliotekę - opowiada reporterce Radia Kraków brat Michał Gronowski.
Dziś na terenie klasztoru mieszczą się: muzeum, kawiarnia, restauracja i Dom Gości. Ten ostatni powstał w miejscu, które w XIII wieku było rezydencją opatów. W opactwie mieszka i pracuje 33 braci. Czym się zajmują? "Najstarszy z naszych seniorów ma 94 lata, najmłodszy 21. Są bracia, którzy pracują duszpastersko, jest tu parafia. Kilku braci wykłada na uniwersytetach. Jest brat zajmujący się chorymi i starszymi braćmi. Mamy wydawnictwo z drukarnią, atelier ceramiczne. Do tego dochodzi muzeum i cała działalność edukacyjna" - tłumaczy brat Gronowski.
Opactwo można zwiedzać codziennie, jednak są miejsca na co dzień niedostępne. Jednym z nich jest rezerwat archeologiczny pod kościołem, gdzie znajdują się fragmenty fundamentów pierwszej, romańskiej bazyliki. Jest on otwierany raz w roku, podczas nocy kościołów Cracovia Sarca.
(Aleksandra Ratusznik/ko)