Rabin Gminy Wyznaniowej z Katowic nie podjął decyzji, co zrobić z ludzkimi szczatkami odkopanymi na starym olkuskim kirkucie. W tej sprawie opinię będzie musiał wydać ekspert. Mogiły podczas wymiany rur przekopali robotnicy. Na prace mieli pozwolenie. "Zgubił nas pośpiech" - tłumaczy inwestor.
Posłuchaj wyjaśnień inwestora
Nie ma jeszcze decyzji, co zrobić z ludzkimi szczątkami okopanymi podczas prac budowlanych na cmentarzu żydowskim w Olkuszu. W czwartek to miejsce odwiedził rabin z Gminy Żydowskiej w Katowicach, która opiekuje się kirkutem. Ponieważ tradycja żydowska zabrania przenoszenia ludzkich szczątków, sprawa jest drażliwa . Będzie trzeba poczekać na decyzję eksperta. Niewykluczone też, że ziemia, w której kopali robotnicy, zostanie przesiana w poszukiwaniu ludzkich szczątków. Takie prace może zlecić prokuratura.
"Powinniśmy dołożyć wszelkich starań by rozwiązać tę sytuacje tak szybko, jak to tylko możliwe. Byłoby najlepiej, by zgodnie z żydowskim prawem, szczątki te zostały złożone z powrotem w ziemi . Musimy wiec zasięgnąć opinii ekspertów, by sprawdzić czy znajdzie się tutaj miejsce, w którym będzie można wszystkie te szczątki pochować. Czy może należy znaleźć inne rozwiązanie, by przenieść mogiły i zadbać o to, by w przyszłości nikt już nie zakłócał spokoju naszych zmarłych - mówił dziś w Olkuszu rabin Joshua Ellis.
"Przeprosiliśmy za to, co się stało i będziemy starali się ten teren, w porozumieniu z rabinem, przygotować tak, by to się więcej nie zdarzyło , żeby to nie był skwerek niezagospodarowany, żeby było to miejsce spokoju" - wyjaśniał prezes wodociągów Alfred Szylko .
Burmistrz Olkusza i rabin ustalili też, że teren starego cmentarza musi być lepiej chroniony. Być może teren uda się wyrównać i ogrodzić. Szczegóły będą konsultowane z Gminą Żydowską.
(Marek Mędela)