Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Odwołany rektor UKEN nadal pełni swoją funkcję. Nie uznał decyzji ministra

Minęły cztery tygodnie od odwołania, a rektor Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej nadal pracuje. Minister nauki i szkolnictwa wyższego 1 lipca przekazał prof. Piotrowi Borkowi decyzję o jego odwołaniu, ale od tamtego czasu na uczelni nie zmieniło się nic - ustaliło Radio Kraków. Według prawników rektor ma do tego prawo.

Odwołany rektor UKEN nadal pełni swoją funkcję. Nie uznał decyzji ministra
Budynek Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Fot. P. Kubiak

Rektor UKEN został odwołany w związku z zarzutami i toczącymi się licznymi sprawami sądowymi, jakie wymierzyli przeciwko niemu byli pracownicy uczelni. Oskarżenia są poważne - dotyczą między innymi zwalniania pracowników uczelni z rażącym naruszeniem prawa. Prof. Piotr Borek przegrał już kilka spraw, i to właśnie dlatego jego działalności przyjrzał się resort nauki. Decyzję o odwołaniu minister przekazał rektorowi 1 lipca blisko miesiąc temu.

Przypominamy:

Rektor Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie odwołany

Elżbieta Raczyńska

Z informacji pozyskanych przez Radio Kraków wynika, że rektor kieruje uczelnią tak jak do tej pory. Niedawno podpisał nawet akt zakupu nowego budynku uniwersyteckiego w Podgórzu. Dowiedzieliśmy się także, że zgodnie z zapowiedzią prof. Borek wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy.

„Decyzja pana ministra nie jest ostateczna. Prof. Borek jest rektorem UKEN. I on, i jego pełnomocnik oczekują na rozpatrzenie wniosku” – wyjaśnia Adam Gliksman, rzecznik Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej.

Każdy ma prawo do obrony

Mimo ciągnącej się za rektorem złej sławy i skali zarzutów - jego pozostanie na stanowisku nie jest obchodzeniem prawa. Jak wyjaśnia mecenas Piotr Rachwał, ekspert z zakresu prawa administracyjnego, nawet postępowanie prowadzone "na samym szczycie" przez ministra w świetle polskiego prawa jest dwuinstancyjne. Z tą różnicą, że nie przysługuje w tym wypadku odwołanie.

Polecamy:  Rektor UKEN w ogniu krytyki. Prof. Hartman: To była ideologiczna czystka inspirowana przez Kościół i prawicę

Rektor UKEN w ogniu krytyki. Prof. Hartman: To była ideologiczna czystka inspirowana przez Kościół i prawicę

Bartłomiej Ziaja

„Przysługuje nie odwołanie, ale wniosek o ponowne rozstrzygnięcie sprawy. Dlatego decyzja nie jest ostateczna, a nie nadano jej rygoru natychmiastowej wykonalności” – przekazuje mecenas Rachwał. Jeżeli więc rektor złożył wniosek, to decyzja nie jest prawomocna.

Co więcej, całą sprawę mogą wydłużyć pretensje samej uczelni do ministerstwa. Jak przekazał Radiu Kraków rzecznik UKEN: do tej pory, a minęły cztery tygodnie, Uniwersytet nie otrzymał decyzji o odwołaniu prof. Borka. Otrzymał ją jedynie pełnomocnik rektora.

Władze uczelni wystąpiły w zeszłym tygodniu do resortu nauki o przesłanie dokumentu, bo - ich zdaniem - są stroną postępowania. Mecenas Rachwał przekonuje jednak, że prawo stanowi jasno: stroną jest wyłącznie rektor we własnej osobie i UKEN się tu myli.

"Nauka musi być niezależna"

Procedura odwołania rektora UKEN trwa na szczeblu centralnym od kilkunastu miesięcy. Mimo ciążących na prof. Borku zarzutów, mecenas Rachwał wyjaśnia: to dobrze, że odwołanie rektora jest w Polsce tak trudne.

„Nauka, tak jak media, sądy muszą być niezależne od władzy. Tak samo musi to być wolnomyślicielstwo. Bo nie może być tak, że z dnia na dzień przyjdzie tu ktoś i powie, że dziś będziemy uczyli: ziemia jest płaska. Dlatego już wieki temu wymyślono, że uniwersytety będą miały autonomię. Powiedzieliśmy A, musimy powiedzieć B”.

I nawet jeżeli na rektorze ciążą tak poważne zarzuty, jak na prof. Borku - ekspert przekonuje, że musimy tę autonomię respektować. Minister nie może odmówić rektorowi ponownego rozpatrzenia sprawy. Teoretycznie ma na to 30 dni.

„Chyba każdy obywatel zdaje sobie sprawę, że w naszym państwie nic nie jest rozpatrywane w ciągu 30 dni. Trzeba czekać. Rozpatruje to jednak ten sam organ, więc sprawa nie powinna trwać dłużej niż trzy miesiące” - dodaje mecenas Rachwał.

O komentarz poprosiliśmy Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Do sprawy będziemy wracać, gdy otrzymamy odpowiedź.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu