Radio Kraków otrzymało oświadczenie od odwołanego dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie, Adama Budaka, któremu pracownicy zarzucali złe traktowanie. Dyrektor został odwołany ze stanowiska przez prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego po wynikach prac komisji badającej zgłoszenia dotyczące mobbingu, dyskryminacji i nieprawidłowości w zarządzaniu instytucją. W swoim piśmie Adam Budak stwierdza, że decyzja o jego odwołaniu „nie znajduje podstawy prawnej i została podjęta pod presją czasu”.
Adam Budak między innymi zarzuca nieprawidłowości w trybie pracy komisji powołanej przez prezydenta Miszalskiego. W jej składzie miał nie znaleźć się wytypowany przez byłego dyrektora przedstawiciel. Adam Budak przekonuje, że komisja nie stwierdziła mobbingu i dyskryminacji, a jedynie "nieprawidłowe zachowania komunikacyjne". Powołany skład miał też rekomendować wprowadzenie zmian organizacyjnych, a nie odwołanie go ze stanowiska. Budak uważa, że nie dano mu szansy na przedstawienie planowanych poprawek.
Adam Budak odwołany ze stanowiska dyrektora muzeum MOCAK. W tle oskarżenia o mobbing
Aleksander Miszalski nie chce komentować zarzutów byłego dyrektora. Jak przekazała naszej reporterce rzeczniczka, wszystko co prezydent Miszalski miał do przekazania w tek sprawie, zawarł w swoich wcześniejszych wypowiedziach. Wcześniej mówił, że po zapoznaniu się z raportem, który potwierdza wiele z zarzutów, nie zostało nic innego, jak podjąć decyzję o odwołaniu dyrektora.
Treść oświadczenia Adama Budaka:
W dniu 11 maja 2026 r. na spotkaniu z Prezydentem Aleksandrem Miszalskim zostałem poinformowany o decyzji Prezydenta o odwołaniu mnie ze stanowiska dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, które pełniłem od raptem 9 miesięcy.
Komisja powołana przez Prezydenta Aleksandra Miszalskiego nie stwierdziła wystąpienia mobbingu lub dyskryminacji. Ponadto Komisja nie potwierdziła zasadności części zgłoszonych zarzutów. Stwierdzono jedynie zasadność zarzutów w zakresie „nieprawidłowych zachowań komunikacyjnych”.
W opinii Komisji dokonane ustalenia nie uzasadniały wniosku o odwołanie mnie z funkcji dyrektora, a Komisja rekomendowała jedynie wprowadzenie odpowiednich zmian organizacyjnych w zakresie funkcjonowania MOCAKu. Nigdy nie kwestionowałem konieczności wprowadzenia pewnych zmian, nawet jeżeli z wnioskami Komisji o zasadności niektórych zarzutów się nie zgadzam.
Decyzja Prezydenta została mi oznajmiona w czasie, kiedy pracowałem nad propozycjami dalszych działań zmierzających do poprawy sytuacji w zespole i rozwiązania zgłoszonych problemów. O przygotowywaniu planu takich działań informowałem Komisję, ostatecznie jednak decyzja o moim odwołaniu podjęta została zanim miałem okazję przedstawić ten plan Komisji i Prezydentowi.
Niestety ku mojemu zaskoczeniu Prezydent Aleksander Miszalski, wbrew rekomendacjom powołanej przez siebie Komisji, nie dał szansy dokonania zmiany organizacyjnej i poprawy komunikacji z zespołem MOCAKu.
Stanowisko Dyrektora MOCAKu objąłem w niezwykle trudnej sytuacji, ze skonfliktowanym zespołem, podzielonym w ocenie poprzedniej dyrekcji oraz z problemami finansowymi uniemożliwiającymi wypełnianie statutowych celów bez pozyskania dodatkowych środków.
Na potrzeby konkursu na stanowisko dyrektora przygotowałem 14-stronicowy program autorski, do którego realizacji, po wygraniu konkursu, zostałem zobowiązany na podstawie zawartej z organizatorem umowy o prowadzenie instytucji kultury. Jednym z głównych założeń mojego programu było wprowadzenie zmian w MOCAKu, zarówno w sferze organizacyjnej, jak i artystycznej.
Od samego początku założyłem, że będę pracował z zastanym zespołem MOCAKu. Informowałem zespół, że liczę na jego zaangażowanie i wsparcie, szczególnie w początkowym, najtrudniejszym okresie, który wymagał i ode mnie, i od zespołu, wyjątkowego zaangażowania w przygotowanie nowych wystaw. Mój program zakładał działania zmierzające do pozyskania nowych źródeł finansowania działalności MOCAKu, niektóre z tych planowanych i realizowanych działań jednak spotkały się z nieprzychylną reakcją części zespołu.
Tym większym zaskoczeniem dla mnie było, że informacja o zarzutach części zespołu pod moim adresem pojawiła się już po wernisażu siedmiu nowych wystaw na początku marca 2026 r., które zostały przyjęte niezwykle ciepło i pozytywnie przez środowisko. Okres poprzedzający otwarcie tych wystaw istotnie był okresem intensywnej i wymagającej pracy. Na okres po ich otwarciu zakładałem powrót do spokojniejszego rytmu pracy całego zespołu.
Przedstawiona mi lista ogólnikowych zarzutów – która obejmowała dużo mniejszą liczbę zarzutów, niż podają to media – zawierała zarówno takie, które wymagały poważnego potraktowania i ustosunkowania się, jak i takie, które były niezwykle ogólnikowe, albo, jak to odczytuję, stanowiły wyraz daleko idącego braku dobrej woli pod moim adresem i w odniesieniu do zmian, które próbowałem wprowadzić w MOCAKu (np. zarzut o zachęcanie do wspierania się narzędziami generatywnej sztucznej inteligencji przy niektórych zadaniach czy też zarzut dotyczący zmiany w zakresie dopuszczalności pracy zdalnej). Te zarzuty, które wymagały poważnego ustosunkowania się były albo nieprawdziwe, albo celowo wyrwane z kontekstu. Głównie wskazywałem na problemy w zakresie komunikacji. Wypracowanie adekwatnej komunikacji, w szczególności w tak zróżnicowanym zespole wymaga czasu.
Od samego początku prac Komisji powołanej przez Prezydenta deklarowałem pełną gotowość do współpracy, a także proponowałem pomysły zmierzające do rozwiązania ujawnionych problemów i uzdrowienia relacji z tą częścią zespołu, która źle odbierała wprowadzane przeze mnie zmiany.
Dużym rozczarowaniem był jednak tryb pracy Komisji. Przede wszystkim Komisja działała w składzie niezgodnym z Zarządzeniem Prezydenta Miasta Krakowa nr 2411/2024. Niezwłocznie po otrzymaniu wiadomości o powołaniu Komisji i treści zarzutów, podjąłem działania i już w dniu 17 kwietnia 2026 r. wskazałem mojego przedstawiciela w składzie Komisji, który jednak nie został nigdy dopuszczony do działań Komisji. Prezydent Aleksander Miszalski pismem z dnia 27 kwietnia 2026 r. wprost odpowiedział, że nie przewiduje zmiany składu Komisji. Nie powołano także przedstawiciela pracowników i przedstawiciela związków zawodowych działających w MOCAKu.
Ponadto tryb i tempo prac komisji wskazywały na duży pośpiech i presję czasu. Dopiero w dniu 28 kwietnia 2026 r. poproszono mnie o wskazanie listy świadków. Listę świadków dostarczyłem Komisji w dniu 30 kwietnia 2026 r.
Wskazani przeze mnie świadkowie byli przesłuchiwani przez Komisję jedynie na okoliczności mające potwierdzić stawiane mi zarzuty, uniemożliwiono jednak świadkom opisania szerszego kontekstu zdarzeń, a wobec braku mojego przedstawiciela w pracach Komisji – okoliczności te w ogóle nie mogły wybrzmieć.
W efekcie jestem przekonany, że decyzja o odwołaniu mnie ze stanowiska dyrektora MOCAKu nie znajduje żadnej podstawy w przepisach prawa i została podjęta pod presją czasu. Rozważam zaskarżenie decyzji o odwołaniu, pozostając jednocześnie otwartym na dialog z Prezydentem.
Kraków, 13 maja 2026 r.
Adam Budak