Tatrzański Park Narodowy planuje stworzenie specjalnego miejsca, gdzie można by umieszczać zwierzętak które są chore albo podchodzą zbyt blisko ludzi.
"Ten teren byłby ogrodzony i monitorowany. Jest jednak problem organizacyjny i finansowy bo trzeba wydzierżawić ok. 3 hektary lasu, ogrodzić i założyć kamery monitoringu" - tłumaczy Skawiński.
Przyrodnicy chcieliby uniknąć sytuacji, w jakiej znalazła się niedźwiedzica Magda i trójka jej dzieci, które podchodziły do ludzi i zostały odłowione. Trafiły wtedy do zoo, które jest dla tych zwierząt więzieniem. Niedźwiedzica kilka razy próbowała uciekać z zoo a później zdechła.
( Przemek Bolechowski/jp)