Śp. Marii i Lecha Kaczyńskich i św. Piotra i Pawła - to dwie propozycje, które dotąd wpłynęły do Urzędu Miasta. Dotyczą one mostu, który powstaje nad Wisłą w ramach budowy wschodniej obwodnicy Krakowa. Koncepcja zyskała poparcie radnych Prawa i Sprawiedliwości. Radni PO komentują sprawę krótko: czekamy na inne pomysły.
Autorem pomysłu nazwania mostu imieniem pary prezydenckiej jest Społeczny Komitet Pamięci Marii i Lecha Kaczyńskich. Drugą propozycję - "Most św. Piotra i Pawła" - złożyła grupa mieszkańców.
Sonda: 428
Radni Prawa i Sprawiedliwości wstępnie poparli pierwszą ideę. "Oceniam tę propozycję dobrze. Jak rodzina wyrazi zgodę to jestem za. Wszystko zależy jednak od rodziny. Prezydent Kaczyński przyczynił się do wielu spraw dla Polski. Jak tu nie będzie polityki, ale pozytywne podejście do człowieka to uda się przekonać radnych z koalicji PO - Przyjazny Kraków" - mówi radny PiS Edward Porębski.
- Mam nadzieję, że w przypadku nazewnictwa tych mostów obędzie się bez wielkiego konfliktu ideologicznego i jakieś inne nazwy wpłyną. One powinny spowodować to, że krakowianie będą się cieszyli z mostów, które mają zabarwienie neutralne - komentuje sprawę radny PO Dominik Jaśkowiec.
Na nadsyłanie propozycji mieszkańcy Krakowa mają kilka miesięcy. Budowa mostu nad Wisłą potrwa jeszcze około roku. Ostateczna decyzja ws. nazwy będzie należały do Rady Miasta. Niewykluczone, że wcześniej zorganizowane zostaną też konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcy będą mogli zgłaszać nowe pomysły.
(Karol Surówka/ko)