Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nowohuckie schrony mogą stać się nową atrakcją turystyczną

Schrony pod budynkami w Nowej Hucie, zbudowane w czasie zimnej wojny, mogą stać się nową atrakcją turystyczną. Trwają prace nad przygotowaniem kilku z nich do regularnego zwiedzania.

Nowohuckie schrony mogą stać się nową atrakcją turystyczną
fot: P. Krawczyk
„Atomowa groza. Schrony w Nowej Hucie” w Muzeum PRL
%gallery_45573%

Żeby powstała nowa trasa turystyczna, potrzeba ok. 3 mln zł. Jeśli miasto zdecyduje się sfinansować inwestycję, w przyszłym roku powstanie szczegółowy projekt trasy, a w 2018 może on zostać zrealizowany. Obecnie dostępny jest schron pod nowohuckim Muzeum PRL-u, w którym można oglądać wystawę "Atomowa groza. Schrony w Nowej Hucie". Organizowane są też wycieczki do schronów pod budynkami "S" i "Z" dawnego centrum administracyjnego kombinatu metalurgicznego.

"Nowohuckie schrony – od wielkich przemysłowych po malutkie pod blokami - to ukryty skarb. O tych obiektach, chodzący po Nowej Hucie ludzie niewiele wiedzą, a stanowią one bardzo barwną opowieść o Nowej Hucie prezentowaną w zupełnie inny sposób. Historia zimnej wojny jest istotnym elementem opowieści o świecie w XX wieku" – mówił PAP pomysłodawca stworzenia trasy krakowski radny Tomasz Urynowicz.

Przygotowania do uruchomienia trasy trwają od dwóch lat. Przeprowadzono już inwentaryzację schronów i na zlecenie Muzeum PRL-u przygotowana została koncepcja przyszłej trasy turystycznej. "To pomysł na uatrakcyjnienie oferty turystycznej nie tylko Nowej Huty, ale całego Krakowa" - podkreśla Urynowicz.

Schronów jest ok. 260. Budowano je w latach 50. pod blokami mieszkalnymi i budynkami użyteczności publicznej. Miały być używane w razie nalotów lotniczych. Schrony pod blokami nie są zbyt atrakcyjne, na co dzień funkcjonowały jako piwnice. W razie ogłoszenia stanu zagrożenia mieszkańcy w ciągu trzech dni mieli je opróżnić i przygotować do użytku.

Największe, zachowane w niezmienionej formie, dwa schrony znajdują się pod budynkami administracyjnymi dawnej Huty im. Lenina, potem Huty im. Sendzimira, a obecnie Arcelor Mittal.

"Pod budynkiem +S+ znajduje się stanowisko dowodzenia kombinatem na wypadek kryzysu, z niemal kompletnym, oryginalnym wyposażeniem z końca lat 50. To chyba jedyne takie miejsce w Polsce, właściwe gotowe do zwiedzania. Należałoby je jedynie właściwie zabezpieczyć" – powiedział PAP Tomasz Mierzwa z Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii Rawelin, współautor koncepcji trasy turystycznej.

Największe wrażenie na osobach wchodzących do tego schronu robi sala dowodzenia wypełniona pulpitami z telefonami. "Z tego miejsca można było zarządzać całym kombinatem hutniczym" - mówił Mierzwa. W przypadku zagrożenia miały tam przebywać osoby odpowiedzialne za prowadzenie akcji ratunkowej i nadzorujące procesy technologiczne w hucie. W dawnym schronie poza salą dowodzenia można zobaczyć także kancelarię, centralę telefoniczną, punkt przyjmowania meldunków, salę szkoleniową Obrony Cywilnej, pokój dla gońców i pokój wypoczynkowy.

Schron pod drugim budynkiem składa się z pomieszczeń, w których mieli się chronić pracownicy kombinatu. Są tam także toalety i filtrowentylatornie, czyli pomieszczenia z aparaturą dostarczającą i oczyszczającą powietrze z zewnątrz.

Schrony, które budowano w celach ochrony przeciwlotniczej, nigdy nie zostały wykorzystane zgodnie z ich przeznaczeniem, ale pomieszczenia pod Centrum Administracyjnym były regularnie serwisowane aż do lat 80. XX wieku. W tym roku na zamówienie Muzeum PRL-u (w organizacji) opracowano dwie koncepcje przyszłej trasy turystycznej "Schrony w Nowej Hucie". Jedna zakłada udostępnianie tylko schronów pod centrum administracyjnym, druga - pokazywanie zwiedzającym także czterech innych: trzech na os. Szkolnym (pod Wojewódzką Biblioteką Pedagogiczną, ośrodkiem zdrowia, Technikum Mechanicznym) oraz jednego na os. Krakowiaków (pod ośrodkiem zdrowia).

Ponieważ chodzi o ożywienie ruchu turystycznego w całej dzielnicy, wybrano drugie rozwiązanie i to do niego przygotowano studium wykonalności. Teraz decyzja w sprawie ewentualnej realizacji projektu należy do radnych i władz miasta.

Wokół nowohuckich schronów narosło wiele legend np. że wszystkie były ze sobą połączone i że można było przedostać się nimi z Nowej Huty aż do Ronda Czyżyńskiego.

"To nieprawda. Podobnie jak nieprawdziwa jest informacja, że miały być to schrony przeciwatomowe. Żaden z nich nie byłby w stanie uchronić ludzi przed skutkami ataku jądrowego” – podkreślił Mierzwa.

Pomysłodawcy trasy są przekonani, że schrony sprzed 60 lat mogą zainteresować nie tylko turystów z Polski, ale także obcokrajowców, którzy chętnie odwiedzają Nową Hutę, by obejrzeć socrealistyczną architekturę, i pozostałości Zimnej Wojny mogą być dla nich dodatkową atrakcją.

PAP/kw

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"