Muzeum Historyczne Krakowa kupiło dla swoich pracowników nowe rowery. Korzystali już oni z tego środka transportu, przemieszczając się pomiędzy siedemnastoma oddziałami muzeum. Dwa nowe rowery są jednak w wersji kargo - z pojemnymi skrzyniami z przodu. "Pomogą w przewożeniu np. dokumentów" - mówi Michał Niezabitowski - dyrektor muzeum.
Posłuchaj pracowników muzeum
- Często mamy takie transporty, że trzeba przejść z paczką w rękach 3 km. Uruchamiać z tego powodu samochód? Można, ale po co? Można uruchomić rower. Tak jest i taniej, i zdrowiej - mówią sami pracownicy. Rowery będą też slużyć do przewożenia materiałów promocyjnych, będą więć pełnić podwójną funkcję.
Wymiary skrzyni ładunkowej, umieszczonej z przodu roweru wynoszą: 47cm na 93cm na 50cm; ma ona ładowność 205 litrów, można w niej przewozić ładunki o wadze 80 kg. Rower wyposażony jest dodatkowo w silnik o mocy 250 W oraz kompaktowy akumulator pozwalający na przejechanie 40-60 km.
Koszt tego transportowego roweru o nazwie "Babboe City Cargo Mountain" wynosi 18 tys. złotych. Według wstępnych szacunków dyrekcji muzeum, inwestycja pozwoli zmniejszyć wydatki na paliwo, a dzięki oszczędnościom - zakup rowerów może zwrócić się już w przeciągu około 12 miesięcy.
Miłośników sztuki uspokajamy - rowerami nie będą przewożone muzealia. Skrzynie są wodoodporne, ale nie chronią przed wstrząsami.
To już kolejna akcja rowerowa Muzeum Historycznego – w roku 2014 muzeum uruchomiło projekt łączący aktywny wypoczynek na rowerze z poznawaniem muzealnych kolekcji. Przygotowano wtedy trzy trasy łączące tematycznie muzealne oddziały: trasę czerwoną - "Kraków z czasów II wojny światowej"; trasę zieloną - poświęconą dziejom średniowiecznego miasta; trasę niebieską – "szlakiem lokalnych tradycji i zwyczajów".
Katarzyna Maciejczyk, PAP/jgk